"Trzeba przypominać to, co było niedawno" Miller o spocie PO

Mimo apelu szefa sztabu SLD, Leszek Miller przekonywał w TOK FM, że spot PO, pokazujący obrońców krzyża i kiboli, jest potrzebny. - Trzeba przypominać to, co było całkiem niedawno, bo wielu Polaków chętnie by zapomniało - mówił były premier i kandydat SLD do Sejmu.

Szef sztabu SLD Stanisław Wziątek zaapelował do premiera Donalda Tuska o wycofanie spotu Platformy "Oni pójdą na wybory, a Ty?". Według Sojuszu to powrót do retoryki podziałów i straszenie Polaków. Leszek Miller, gość TOK FM, był innego zdania: - Nie widzę w tym nic niestosownego, że ten spot został przedstawiony. Trzeba przypominać to co było całkiem niedawno, bo widzę, że wielu Polaków chętnie by zapomniało te symbole i hasła - mówił były premier.

- Nasz kolega się wyraźnie pospieszył. Moja opinia jest dokładnie odwrotna - Miller skomentował słowa Stanisława Wziątka. - PiS to nie jest marginalna partyjka, na którą można lekceważąco machnąć ręką, tylko to jest poważna siła polityczna w Polsce. To co Jarosław Kaczyński mówi, i to co robi, musi być przedmiotem bardzo poważnego namysłu - podkreślał poranny gość TOK FM.

Kaczyński o Merkel "Niebezpieczna głupota"

Leszek Miller komentował też w TOK FM słowa prezesa Kaczyńskiego, że kanclerstwo Angeli Merkel "nie było wynikiem czystego zbiegu o okoliczności". - To jest realny problem czy przedwyborcza burza w szklance wody? - pytała Janina Paradowska. - To jest realny problem właśnie dlatego, że tego nie mówi przedstawiciel folkloru politycznego, tylko partii, która ma istotne miejsce w polskim krajobrazie politycznym - odpowiadał kandydat SLD. I podkreślał: - To są słowa nikczemne, słowa, które nigdy nie powinny paść, słowa, które absolutnie dyskredytują Jarosława Kaczyńskiego jako poważnego polityka i słowa przepojone niebezpieczną głupotą.

"Raz gra kartą antyrosyjską, a raz kartą antyniemiecką"

Leszek Miller tłumaczył, że Jarosław Kaczyński powinien jak najszybciej wycofać się z tych słów i przeprosić panią Merkel za te insynuacje. Czy to zrobi? - Oczywiście, że nie. Kaczyński gra kartą antyniemiecką już od pewnego czasu - odpowiadał Miller. - Zresztą on z jednakową lubością raz gra kartą antyrosyjską, a raz kartą antyniemiecką. Teraz widocznie uznał, że lepiej zagrać tą drugą kartą - mówił w Poranku TOK FM Leszek Miller.

DOSTĘP PREMIUM

TOK FM PREMIUM