"Tylko my możemy zmusić koalicję PO-PSL do cięższej pracy" - Ryfiński z Ruchu Palikota

- Jesteśmy partią, która nieco ponad miesiąc temu miała notowania w granicach 2-3 proc. Dobrze by było, żeby nasz wynik był jeszcze lepszy, niż obecnie widzimy - mówił w TOK FM Armand Ryfiński z Ruchu Palikota. - Jesteśmy jedynym ruchem obywatelskim, który może zmusić obecną koalicję do cięższej pracy - podkreśla.

Według sondażu wyborczego TNS OBOP dla TVN24 i TVP, trzecią siłą w parlamencie będzie Ruch Palikota, z wynikiem 10,1 proc. - Jeżeli ludzie się zjednoczą, wszystko jest możliwe. To nadzieja dla wszystkich. Przede wszystkim dla milionów obywateli, którzy chcą państwa świeckiego, obywatelskiego i społecznego - mówił Janusz Palikot po ogłoszeniu wyników sondażu.

"PO-PSL to marazm"

Ten wynik w Radiu TOK FM komentował Armand Ryfiński z Ruchu Palikota. Przyznawał: - Jesteśmy jedynym ruchem obywatelskim, który może zmusić obecną koalicję do cięższej pracy.

I równocześnie podkreślał: - Nie jestem optymistą, jeśli chodzi o najbliższe lata. Jeżeli się potwierdzi, że koalicja rządząca utrzyma władzę, to mamy przed sobą trudną sytuację. Koalicja PO-PSL to marazm, brak reform i brak odważnych decyzji, które pomogą nam się zmierzyć z nadchodzącym kryzysem.

Rząd fachowców, nie funkcjonariuszy

Zdaniem Ryfińskiego jedynym plusem wynikającym z obecnych rezultatów wyborów jest to, że Jarosław Kaczyński nie dojdzie do władzy. A minusy? - Znowu funkcjonariusze partyjni będą najprawdopodobniej ministrami w tym rządzie, nie będzie ekspertów. Znowu Grabarczyk dostanie inny resort, ponieważ ma silną spółdzielnię w PO.

- My poprzemy każdą inicjatywę, gdy będą tam fachowcy, a nie funkcjonariusze partyjni, których zakładnikiem jest Donald Tusk - podsumował.

Smutek w sztabie PiS >>

DOSTĘP PREMIUM