Kim są "sejmowe żółtodzioby" z PO? Kilka nazwisk znacie, ale reszta?

Aż 48 posłów PO zadebiutuje w polskim Sejmie. Jest wśród nich aż siedmiu sportowców, w tym gimnastyk Leszek Blanik czy snowbordzistka Jagna Marczułajtis, pochodzący z Zambii Killion Munyama, cała rzesza samorządowców, ale też tak znani politycy jak Jacek Rostowski, czy Dariusz Rosati.

Janusz Palikot i jego Ruch wprowadził do Sejmu, a więc i do polityki, samych nowych ludzi. 39 z 40 posłów tej partii nie zasiadało jeszcze w parlamencie. Jednak to z ramienia PO w izbie niższej parlamentu zasiądzie najwięcej posłów-debiutantów - aż 48. Cztery osoby z tego grona były wcześniej senatorami - minister sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski , Małgorzata Adamczak , Sławomir Kowalski oraz Mariusz Witczak .

Kim są pozostali nowi posłowie PO? To głównie samorządowcy, ale jest też spora reprezentacja sportowców oraz... kilkoro bardzo znanych polityków, którzy dopiero teraz zasiedli na Wiejskiej.

''Polak z wyboru'' i ''złote dziecko''

Największą grupę ''sejmowych żółtodziobów'' z PO stanowią samorządowcy, znani głównie lokalnie. Kilku z nich wzbudziło zainteresowanie mediów. Killion Munyama to drugi ciemnoskóry poseł w Sejmie. Urodził się w Zambii - pochodzi z plemienia Tonga. W latach 80. przyjechał do Polski studiować. W naszym kraju został doktorem ekonomii i wykładowcą. Od 2002 roku działa w samorządzie, ostatnio był radnym wojewódzkim w Wielkopolsce.

- Startując teraz do Sejmu, wybrałem hasło: "Polak z wyboru. Społecznik z powołania". Żona nie wierzyła w moje zwycięstwo. Zresztą ja sam też nie wierzyłem, że z ósmego miejsca mogę wejść do Sejmu - wyznaje Munyama .

Do parlamentu dostało się ''złote dziecko lubuskiej polityki'' - Waldemar Sługocki . On sam jest zaskoczony, że tak się o nim mówi. I wyjaśnia w wywiadzie dla ''Gazety Wyborczej '': - Przez całe dorosłe życie ciężko pracuję i staram się nie marnować czasu. To nie było tak, że ukończyłem studia i nagle pojawił się "dobry wujek", który powiedział: będziesz mój drogi dyrektorem. W swojej karierze przeszedłem wszystkie szczeble administracji. Zaczynałem jako starszy referent, potem podinspektor, inspektor, główny specjalista, kierownik wydziału, zastępca dyrektora, wiceburmistrz, dyrektor i obecnie wiceminister. W międzyczasie obroniłem doktorat. Publikowałem książki oraz ponad setkę artykułów naukowych. Teraz Lubuszanie zaufali mi i otrzymałem mandat posła". A startował z odległego ósmego miejsca.

Ambasadorka Kaszub w Sejmie

Do Sejmu z Gdańska dostała się również Kaszubka Teresa Hoppe . Od lat 80. angażuje się w działalność Zrzeszeniu Kaszubsko-Pomorskim. Obecnie jest wiceprezesem Zrzeszenia. Działa na rzecz rozpowszechniania folkloru kaszubskiego i promocji dialektu kaszubskiego. Sama nazywa się ''ambasadorem Kaszub''. Na jej stronie internetowej czytamy: ''Dlaczego kocham Kaszuby? Najprościej powiedzieć - kocham Kaszuby, gdyż mam je w swoim sercu''.

''Czekam na potyczki z Jankiem Tomaszewskim''

W ławach poselskich zadebiutuje aż siedmiu sportowców. W okręgu lubelskim mandat zdobył piłkarz Cezary Kucharski . Urodził się na północy Lubelszczyzny - w Łukowie, ale sportowo związany był z Legią Warszawa. Z tą drużyną doszedł do ćwierćfinału Ligi Mistrzów oraz dwa razy zdobył mistrzostwo polski. Grał również w reprezentacji: m.in. na Mistrzostwach Świata w Korei i Japonii w 2002 roku.

Kucharski już zapowiada, że w Sejmie zajmie się sportem, być może razem z legendarnym bramkarzem i posłem PiS Janem Tomaszewskim. - Już czekam na te potyczki słowne z Jankiem Tomaszewskim. Obaj mamy wiele do powiedzenia, jeśli chodzi o polski sport. Wierzę, że będziemy się potrafili ponad podziałami porozumieć i działać wspólnie dla rozwoju polskiego sportu - mówi Radiu TOK FM .

''Sportowcy odnoszą sukcesy nie tylko mięśniami''

Z Gdańska do Sejmu wybrano Leszka Blanika - gimnastyka sportowego. W tym mało popularnym w Polsce sporcie osiągnął wszystko: mistrzostwo olimpijskie, świata i Europy. W niedzielę zaufało mu 15 tys. Pomorzan. - Co powiem tym, którzy żartują sobie z posła sportowca? Że nie można nikogo dyskryminować, a sportowcy odnoszą sukcesy nie tylko mięśniami - mówił po wyborach Blanik.

Na Wiejskiej nie zabraknie również siatkarza - olsztyńskim posłem został były reprezentant Polski oraz radny Paweł Papke . Zrobił sporą niespodziankę, bo startował z 18. miejsca na liście, a mimo tego zebrał 10 tys. głosów. Bardzo poważnie traktuje swoją nową rolą. - Zapytaliśmy przyszłego parlamentarzystę, jakie ma plany na najbliższą kadencję w Sejmie, jakimi dziedzinami planuje się zajmować, jakie sejmowe komisje go interesują. Papke poprosił o przysłanie pytań mejlem, tłumacząc, że polityka to nie sport i poradzono mu, aby na wszystko odpowiadał pisemnie - opisuje olsztyńska ''Gazeta Wyborcza'' .

Do Sejmu weszli również sportowcy-radni PO: snowbordzistka Jagna Marczułajtis-Walczak (Kraków II), siatkarka Małgorzata Niemczyk (Łódź), żużlowiec Robert Wardzała (Tarnów) oraz koszykarz Maciej Zieliński (Wrocław).

Znani politycy-debiutanci

Po raz pierwszy posłem zostanie Jacek Rostowski - minister finansów. Kandydował z trzeciego miejsca w Warszawie, więc mandat miał praktycznie zapewniony. W największym kręgu zdobył tylko 10 tys. głosów.

Mandat poselski zdobyły dwie panie minister: edukacji narodowej - Katarzyna Hall oraz nauki i szkolnictwa wyższego - Barbara Kudrycka . Ta pierwsza zanotowała słaby wynik - w Gdańsku zajęła dopiero 6. miejsce wśród kandydatów PO mimo, że startowała z trzeciej pozycji na liście. Ta druga z kolei osiągnęła spory sukces na Podlasiu - startowała z pierwszego miejsca i zdobyła najwięcej głosów w okręgu - 41 tys.

Z listy PO kandydował też znany polityk lewicy - Dariusz Rosati . Wcześniej był ministrem spraw zagranicznych i europosłem SdPl. Startował z drugiego miejsca w okręgu podwarszawskim, ale uzyskał nie tylko najlepszy wynik na liście, ale i w całym okręgu - prawie 60 tys. głosów.

Wszyscy ludzie Palikota. Co dziś o nich wiemy >>

[DZIEŃ W POLITYCE NA ŻYWO] Powyborcze rozliczenia >>

DOSTĘP PREMIUM

DOSTĘP PREMIUM