Jurek: Jarosław Kaczyński jest liderem, który budzi lęk

- Gdy polityk PiS uświadomi sobie swoją indywidualną odpowiedzialność i zajmie stanowisko w jakiejś sprawie, które jest rozbieżne ze zdaniem prezesa, staje wobec dylematu - albo jego działania będą pozorne albo wejdzie w ostry konflikt z Jarosławem Kaczyńskim - tymi słowami Marek Jurek skomentował spór na linii Ziobro-Kaczyński.

Spór między Zbigniewem Ziobro a prezesem Kaczyńskim ciągnie się od przeszło tygodnia, kiedy to Ziobro wypowiedział krytykę wobec prezesa w wywiadzie udzielonym "Uważam Rze". Były minister sprawiedliwości próbuje dziś doprowadzić do spotkania z szefem w cztery oczy, ale nie zamierza go publicznie przepraszać za swoje słowa. Nawet jeżeli byłoby to warunkiem pozostania w PiS - pisze "Rzeczpospolita". Takie warunki pozostania w PiS wyznaczyli stronnicy Kaczyńskiego i sam prezes.

"Prezes musi wyrzucić Ziobrę. On popełnił najcięższy grzech - nielojalności"

- To ilustracja pewnej socjologii PiS-owskiej. W PiS jest miejsce dla dwóch kategorii polityków: Dla ludzi, którzy wchodzą do polityki - dla nich radością jest to, że mogą się uczyć - oraz dla tych z najbliższego kręgu Jarosława Kaczyńskiego - mówił Marek Jurek, który jest jednocześnie zaniepokojony faktem, że prawica zajmuje się wewnętrznymi sporami, zamiast się konsolidować. - Na prawych krzesłach potrzebna jest i opozycja wobec rządu i wobec groźby lewicowo-liberalnej większości w Sejmie od rządu niezależnej.

"Kaczyński próbuje się wywikłać z każdego porozumienia"

Komu pan kibicuje - Zbigniewowi Ziobrze czy Jarosławowi Kaczyńskiemu? - pytał Łukasz Grass.

- Wygląda na to, że koledzy Zbyszka są zdeterminowani i będę prezentować swoje stanowisko. Na razie mają koncepcję rewitalizacji Prawa i Sprawiedliwości, żeby było zdolne do wygrania wyborów. Ale PiS-owi brakuje zdolności porozumiewania się z innymi środowiskami. Jarosław Kaczyński jest liderem, który budzi lęk. Każde porozumienie, jakie zawrze, traktuje jak ograniczenie własnej wolności, z czego jak najszybciej trzeba się wywikłać.

- Co jeśli Kaczyński usunie Zbigniewa Ziobro z partii? - pytał Łukasz Grass.

- To normalne, że w dużej partii są różne środowiska. Nienormalne jest to, że traktujemy je jako rzecz nie do przyjęcia. Pierwszy sygnał dał premier Tusk, który we własnej partii różnicę w jednej sprawie potraktował jak spór na szczytach władzy i uznał, że musi mieć arbitralnie wyznaczonego marszałka Sejmu - mówił Jurek odnosząc się do usunięcia przez premiera posła Grzegorza Schetyny ze stanowiska marszałka i usunięcia w cień frakcji "schetynowców".

Jurek: My zachowaliśmy się lojalnie. Odeszliśmy

- W Polsce panuje taki oligarchiczny system władzy partyjnych central. Zwykli posłowie ograniczają się do spraw lokalnych i atakowania przeciwników, bo ich rola polega na wspieraniu partyjnych central. To oznacza permanentną niestabilność i niezdolność prowadzenia dyskusji wewnątrz partii - diagnozował problem poseł Prawicy Rzeczpospolitej. Na pytanie, czy PiS może funkcjonować bez Jarosława Kaczyńskiego jako szefa partii, Marek Jurek odparł, że partia pozostaje dziełem Kaczyńskiego. Dlatego - twierdzi - kiedy tworzyła się Prawica Rzeczypospolitej, odszczepieńcy nie próbowali dezorganizować PiS, ale zachowali się wobec niego lojalnie i z partii odeszli.

Tak wyglądają narodziny - najlepsze zdjęcia agencji Reutera >>

DOSTĘP PREMIUM