Grekom marzy się powrót do drachmy. To utopia

Grecja przed referendum ws. przyjęcia pomocy z Unii. - Coraz głośniej i częściej mówi się o powrocie Grecji do drachmy. To na razie utopia. Jednak sondaże wskazują, że aż 80 proc. Greków jest przeciwko nowym pakietom oszczędnościowym i pomocy z UE - mówiła Katarzyna Jakielaszek, dziennikarka ?Kuriera Ateńskiego?.

Grecki rząd jednomyślnie poparł pomysł premiera Grecji Jeorjosa Papandreu, by jak najszybciej zorganizować referendum ws. drugiego pakietu pomocy dla Aten - poinformował rzecznik gabinetu Elias Mosialos. Decyzja zapadła w nocy z wtorku na środę na kryzysowym posiedzeniu. Rząd poparł także wniosek szefa rządu, by zwrócić się o wotum zaufania do parlamentu. Głosowanie ma się odbyć w piątek. Ogłoszony w poniedziałek ku zaskoczeniu wszystkich projekt referendum wywołał konsternację i irytację w strefie euro. Greckie "nie" mogłoby oznaczać upadłość kraju, zaprzepaszczenie wszystkich prób ratunku kraju i destabilizację strefy euro o dalekosiężnych skutkach - ostrzegają analitycy.

"Za drachmy żyło się lepiej..."

Ta decyzja zszokowała też greckie media i polityków. Minister finansów odpowiedzialny za negocjacje z Międzynarodowym Funduszem Walutowym na wieść o decyzji w sprawie referendum zasłabł i trafił do szpitala. W proteście przeciw tej decyzji z rządzącej partii premiera Papandreu wystąpiła też jedna posłanka. Teraz w 300-osobowym parlamencie utrzymuje większość zaledwie 2 głosami przewagi. W mediach na przemian słychać okrzyki oburzenia i wyrazy zawstydzenia, że Grecja znów się ośmieszyła na arenie międzynarodowej z pochwałami premiera, który "wreszcie przestał kłaniać się w pas Unii Europejskiej".

- Tymczasem na ulicach Aten przeważa pomruk zadowolenia. Sondaże mówią, że nawet 80 proc. Greków jest przeciwko nowym pakietom oszczędnościowym, a więc pobieraniu funduszy z Unii Europejskiej- relacjonowała Katarzyna Jakielaszek na antenie TOK FM. Dziennikarka zaznaczyła, że pojawiają się pomysły, żeby przywrócić w kraju starą walutę. - Grecy pożegnali się z drachmą ponad 10 lat temu, ale tęsknią za nią, bo wtedy im się lepiej żyło. Zarobki w drachmach pozwalały im na dosyć wystawne życie, do którego są przyzwyczajeni - powiedziała polska dziennikarka w Atenach.

Grecja nie jest gotowa na upadek rządu

Nie wiadomo jeszcze jak będzie sformułowane pytanie w referendum: czy o wyjście ze strefy euro czy o podjęcie decyzji dot. dalszych cięć budżetowych. - Jeśli referendum pokaże, że Grecy są masowo przeciwni jakimkolwiek nowym cięciom, to upadnie rząd i będę kolejne wybory. A na nie Grecja nie jest teraz gotowa, bo stoi w pół kroku między upadkiem a wyjściem z tego kryzysu - diagnozowała Katarzyna Jakielaszek.

W ramach drugiego pakietu Grecja miałaby otrzymać 130 mld euro od eurolandu i MFW, z czego 30 mld to gwarancje dla inwestorów zachęcające ich do wymiany obligacji greckich na papiery o połowę niższej wartości. Na szczycie strefy euro 27 października uzgodniono również redukcję długu Grecji o 100 mld euro z 50-procentowymi stratami dla posiadaczy greckich obligacji. W zamian kraj ma przyjąć daleko idący program oszczędności, który budzi masowe sprzeciwy obywateli. Według sondaży około 60 proc. Greków odrzuca plany reform.

''Zobaczyłam przez szybę iskry". ''Były modlitwy, płacz" [RELACJE PASAŻERÓW] >>

DOSTĘP PREMIUM