"Osiągnęliśmy sukces w odświeżaniu partii". Rzecznik PiS o wyrzuceniu ziobrystów

Hofman w TOK FM ostrzegł polityków PiS, którzy myślą o dołączeniu do Ziobry. - Los ludzi z PJN-u powinien ich czegoś nauczyć - stwierdził. Rzecznik wierzy w przyszłość swojej partii. - Mamy nowych ludzi w Sejmie, think tanki, które nam doradzają. Osiągnęliśmy sukces w odświeżaniu partii - wyliczał. Po porządkach w partii PiS szykuje się do pierwszego sejmowego starcia. Hofman zasugerował protesty w czasie expose premiera.

Rzecznik Prawa i Sprawiedliwości nie wierzy w polityczny sukces Zbigniewa Ziobry i jego kompanów. - Niech panowie robią co chcą. Ale myślę, że te brukselskie inicjatywy mają małe szanse powodzenia. Namawiam koleżanki i kolegów, którzy z nimi sympatyzują, żeby byli pomni na los posłów, którzy dołączyli do eurodeputowanych z PJN. Oni są poza polityką. Los ludzi z PJN powinien ich czegoś nauczyć - mówił gość Poranka Radia TOK FM.

Adam Hofman od początku ostatniej awantury w Prawie i Sprawiedliwości należał do największych krytyków Ziobry, Kurskiego i Cymańskiego. Nie kryje, że dla niego odejście eurodeputowanych to nie jest strata. - Przez trzy tygodnie nie mogliśmy się przebić przez wywiady Zbigniewa Ziobry. Musieliśmy się pożegnać, bo ten festiwal trwałby do świąt. Albo i dłużej - powiedział.

A teraz wreszcie PiS będzie mógł zająć się tym, co chciał robić od wyborów. - Mamy nowych ludzi w Sejmie. Mamy nowe think tanki, które nam doradzają. Osiągnęliśmy sukces w odświeżaniu partii - ocenił.

Po awanturach w partii, czas na awantury... w Sejmie

Hofman tłumaczył, że rozgrywka rozpoczęta przez europosła Ziobrę nie pozwoliła skupić się na tym, co dla PiS najważniejsze. Na walce z rządem. A po piątkowych decyzjach przeszkód już brak.

Największa partia opozycyjna zaczyna więc tydzień od konferencji Jarosława Kaczyńskiego. I to, jak podkreślał rzecznik, nie na temat ziobrystów. Potem jest inauguracja kadencji nowego Sejmu, wybory wice przewodniczących władz klubu PiS, wśród których ma być kilku sejmowych debiutantów. Potem przyjdzie czas na expose premiera Tuska.

To właśnie cel Prawa i Sprawiedliwości. - Zastanawiamy się jak się zachować. Z poprzedniego expose niewiele obietnic zostało zrealizowanych, więc słuchać drugi raz tych samych obietnic, to robienie dobrej miny do złej gry. Jak się siedzi na sali, to wierzy się, że to na poważnie. A my przestaliśmy wierzyć, że obietnice składane przez Tuska, są składane na poważnie - stwierdził polityk.

Rzecznik PiS kilkakrotnie podkreślał, że nie ma jeszcze decyzji w sprawie taktyki na expose premiera. - Szukamy formy, w której możemy pokazać nasze stanowisko - mówił Hofman.

Ale skoro sam powiedział, że siedzenie na sejmowej sali w czasie wystąpienia premiera, to "robienie dobrej miny do złej gry"... spodziewać się można bojkotu expose przez posłów Prawa i Sprawiedliwości.

Sondaże sprzyjają wyrzuconym Ziobryści mają 8 proc. poparcia>>

Jak oni odchodzili - zobacz słynne rozstania z PiS [ZDJĘCIA] >>>

DOSTĘP PREMIUM