"Obywatele nie pozwalają na to, żeby rozbójnicy usuwali krzyż"

Jeszcze przed rozpoczęciem pierwszego posiedzenia Sejmu przed budynkiem parlamentu pojawił się krzyż. Jak wyjaśnia jeden z pomysłodawców akcji - Janusz Zieliński - krzyż został podarowany polskim parlamentarzystom przez matkę ks. Jerzego Popiełuszki.

Obok krzyża zebrało się kilkanaście osób. Śpiewali m.in. "Brońcie krzyża od Giewontu do Bałtyku".

Dlaczego demonstrują? Bo nie chcą usunięcia krzyża z Sali Plenarnej Sejmu. Ten pomysł

zgłosili parlamentarzyści Ruchu Palikota. Argumentują, że w Polsce istnieje rozdział Kościoła i państwa, dlatego krzyż nie powinien wisieć w Sejmie.

- Obywatele mówią, że nie pozwalają na demolowanie polskiej rzeczywistości. Nie pozwalają na to, żeby 40 rozbójników i Ali Baba usuwali krzyż. Nie pozwalamy, żeby byle kto inspirowany nie wiadomo jakimi motywami, poniewierał polskie wartości - mówił Zieliński, który dał się poznać w czasie, kiedy przed Pałacem Prezydenckim stał krzyż. To jeden z liderów Społecznego Komitetu Obrony Krzyża.

Rusza nowy Sejm Obrady prowadzi marszałek-senior Józef Zych>>

Wyniki wyborów. Lista posłów. Zobacz, kto dostał się do Sejmu>>

Kempa, Wróbel, Mularczyk i inni. Zobacz, kto wszedł do klubu Solidarna Polska [ZDJĘCIA WSZYSTKICH CZŁONKÓW] >>>

DOSTĘP PREMIUM