50 tys. osób chce krzyża w Sejmie. "Nie idźmy drogą Hitlera i Stalina"

Petycja w tej sprawie jest na stronie Protestuj.pl, gdzie krzyż jest wbity w logo Ruchu Palikota. Akcję obrony krzyża w internecie zorganizował m.in. Maciej Maleszyk z Krucjaty Młodych, który z plikiem podpisów przyszedł do Sejmu.

- Złożyliśmy 50 tysięcy podpisów przeciwko planom Ruchu Poparcia Palikota, który dąży do usunięcia krzyża. Dążenia aby wyrugować symbole chrześcijaństwa z Europy to jest coś na co nie możemy pozwolić - mówi Maleszyk. - Czy chcemy tak jak idąc drogą Hitlera, czy Stalina wyrugować te symbole z przestrzeni publicznej. Jako Krucjata Młodych nie zgadzamy się na to - przekonuje.

Na podobne działania nie zgadza się Prawo i Sprawiedliwość. Mariusz Błaszczak zapowiedział, że gdy Ruch Palikota złoży wniosek o usunięcie krzyża z sali obrad, jego partia Prawo i Sprawiedliwość złoży projekt uchwały, która obecność krzyża w Sejmie raz na zawsze usankcjonuje.

- W naszym przekonaniu krzyż jest oprócz tego, że symbolem religijnym to także symbolem narodowym, polskim. Na sali obrad powinien być - mówi szef klubu PiS.

PO: nie chcemy głosowania ws. krzyża

Platforma Obywatelska na razie nie chce zajmować się sprawami światopoglądowymi. Nowy szef klubu Rafał Grupiński zapowiada, że postarają się by takie głosowanie w ogóle nie miało w Sejmie miejsca.

- To jest druga strona tego samego medalu, czyli próba wpisywania krzyża, symbolu chrześcijaństwa w kwestie głosowań politycznych - mówi Grupiński. - To nieszczęśliwy pomysł i mam nadzieję, że PiS jednak nie będzie chciał go wcielać w życie - dodaje.

Ruch Palikota po południu zamierza złożyć u Marszałka Sejmu formalny wniosek o usunięcie krzyża.

DOSTĘP PREMIUM