Ile warte są obietnice Napieralskiego? Widać, że znowu rozdaje karty w SLD

Wenderlich wicemarszałkiem Sejmu, Joński rzecznikiem klubu SLD. Te fakty pokazują, że Grzegorz Napieralski nie usuwa się w cień. Jego ludzie nadają ton klubowi SLD. Czy przewodniczący dotrzyma słowa i nie będzie walczył o przywództwo w Sojuszu? - Każdy ma jeden język - tak odpowiedział Ryszard Kalisz. Poseł nie kryje, że martwią go ostatnie decyzje. I ciągle boli przegrana z L. Millerem.

Ryszard Kalisz przyznał, że marzyło mu się Prezydium Sejmu z trzema kobietami (Nowicka, Łybacka, Kopacz -red. ). Ale marzenie się nie spełniło za sprawą partyjnych kolegów posła. Większość członków klubu SLD poparła nie Krystynę Łybacką (wspieraną m.in. przez Kalisza), ale Jerzego Wenderlicha, kojarzonego z grupą Grzegorza Napieralskiego.

Na tym nie koniec. Rzecznikiem klubu parlamentarnego Sojuszu Lewicy Demokratycznej został Dariusz Joński, nowa gwiazda partii z Łodzi. To właśnie dla niego Napieralski przeznaczył "jedynkę" na liście SLD w Łodzi. Tym samym wypychając z matecznika Leszka Millera.

Czy ta sekwencja zdarzeń nie oznacza, że przewodniczący Sojuszu wraca do gry? - Napieralski obiecał, powiedział po wyborach, że nie będzie się ubiegał o stanowisko przewodniczącego. Każdy ma jeden język - komentował Ryszard Kalisz, który nie kryje, że w klubie parlamentarnym to ludzie przewodniczącego rozdają karty.

SLD dryfuje

Zdaniem posła Kalisza nikt w partii nie powinien zapominać, co wydarzyło się 9 października. I dążyć do zmian. - Sojusz Lewicy Demokratycznej jest w dryfie. Do SLD nie przychodzą ludzie. Choć ja mam wiele deklaracji, że do nowoczesnej, dynamicznej partii chcieliby przyjść. Żeby SLD stało się taką partią muszą zajść bardzo poważne zmiany, m. in. strukturalne i personalne. Nie mam żadnych wątpliwości - diagnozował polityk.

Gość Poranka Radia TOK FM nie kryje, że bardzo zabolała go przegrana w wyborach na przewodniczącego klubu SLD. - Liczyłem, że grupa wprowadzona do Sejmu przez Napieralskiego dozna refleksji. I poprze mnie. Ale przegrałem.

Właśnie to zdecydowało, że Ryszard Kalisz zrezygnował ze startu w wyborach na przewodniczącego Sojuszu. I tej decyzji nie zmienia. Kolejny raz powtórzył, że nie będzie startował w wyborach na przewodniczącego partii.

Odpowiedzi na pytania o przyszłość SLD poznamy 10 grudnia.

Wybory szefa SLD Napieralski mówi, że nie wskaże następcy>>

Pierwsze posiedzenie nowego Sejmu [ZDJĘCIA] >>

 

Klęska. Miny polityków SLD mówią wszystko >>

DOSTĘP PREMIUM