Ziobryści złożą wniosek o odwołanie Nowickiej z funkcji wicemarszałka Sejmu

- Solidarna Polska złoży w przyszłą środę wniosek o odwołanie Wandy Nowickiej z funkcji wicemarszałka Sejmu - zapowiedział szef klubu Arkadiusz Mularczyk. Wniosek zostanie złożony w związku z informacjami o treści wyroku w przegranym przez Nowicką procesie, który wytoczyła Joannie Najfeld. - Chcemy bronić wartości tradycyjnych, wartości rodzinnych - tłumaczył Mularczyk.

- Pani Wanda Nowicka współpracowała z fundacją firm, które produkują narzędzia do aborcji, do niszczenia małych dzieci czy noworodków. To wszystko w naszej ocenie stanowi podstawę do dyskusji, czy pani Wanda Nowicka powinna być wicemarszałkiem Sejmu - podkreślał szef klubu parlamentarnego Solidarna Polska.

Chodzi m.in. o informacje podane przez "Gościa Niedzielnego" , który dotarł do utajnionego wyroku sądu w tej sprawie. Wynika z nich, że kierowana przez Nowicką Federacja na Rzecz Kobiet i Planowania Rodziny otrzymywała pieniądze od koncernu farmaceutycznego produkującego środki antykoncepcyjne oraz od międzynarodowej organizacji, promującej aborcję i produkującej przyrządy do przerywania ciąży.

Czy Nowicka ma "moralne prawo" reprezentować Polaków?

Arkadiusz Mularczyk podczas briefingu w Sejmie zwrócił się też bezpośrednio do samej Wandy Nowickiej. Pytał, czy wicemarszałek uważa, że "reprezentując takie poglądy i takie wartości, i uzyskując środki finansowe od takich koncernów farmaceutycznych", "ma moralne prawo", aby reprezentować wszystkich Polaków w prezydium Sejmu, w którym "zdecydowania większość parlamentarzystów wyznaje wartości chrześcijańskie". - Przedstawiciele mniejszości nie powinni pełnić tak zaszczytnych funkcji w prezydium polskiego Sejmu - argumentował ziobrysta.

Ponadto Solidarna Polska zaapelowała do działaczki Ruchu Palikota, aby ujawniła, czy nadal pobiera środki od wspomnianych organizacji. - Te sprawy powinny być wyjaśnione: czy te koncerny nie będą wykorzystywały swoich powiązań z panią Wandą Nowicką do odpowiednich działań lobbystycznych - dodał.

Doszło do złamania prawa? "Jeszcze nie wiemy"

Szef klubu ziobrystów pytał także, czy poglądy Nowickiem nie są też "wynikiem tego, że te koncerny farmaceutyczne ją w pewien sposób sponsorowały". Pytany zaś, czy doszło do złamania prawa, odpowiedział: - Na razie trudno mówić, czy doszło do złamania prawa. Ale pani Nowicka promuje aborcję i to nie w przypadkach, które w Polsce są legalne. Należało by też zapytać, czy promowanie firm, które dokonują nielegalnych aborcji, nie jest także podżeganiem do dokonania przestępstwa.

Wniosek o odwołanie Wandy Nowickiej wpłynie do marszałek Sejmu w przyszłą środę, a zostanie rozpatrzony na najbliższym posiedzeniu Sejmu. - Liczymy na poparcie posłów Prawa i Sprawiedliwości, PSL-u, a także Platformy Obywatelskiej, bo tam też jest wielu chrześcijan, dla których taka sytuacja jest niedopuszczalna - mówił Mularczyk.

Na koniec współpracownik Zbigniewa Ziobry przyznał, że zgadza się z Grzegorzem Schetyną, że sprawą Wandy Nowickiej powinna zająć się Komisja Etyki Polskiej, choć to nie wystarczy. - KEP nie ma wymiernych skutków dla danego posła. Dlatego my idziemy dalej - zadeklarował.

Pierwsze posiedzenie nowego Sejmu [ZDJĘCIA] >>

DOSTĘP PREMIUM