Exposé? "Od słów wolę działania", "Tusk i tak otoczy się tymi, co będą klaskać" [OPINIE]

Większość komentatorów i ekspertów nie ma wielkich nadziei względem exposé Donalda Tuska. - Ważniejsze jest to, czego w wystąpieniu premiera zabraknie - kwituje prof. Magdalena Środa. - Za dużą wagę przykładamy do słów. Wolę poczekać na konkretne działania - mówi z kolei Dorota Gawryluk. O swoich oczekiwaniach względem wystąpienia premiera mówią także Ryszard Petru i dr Marek Cichocki.

"Najlepiej wyzbyć się wszelkich oczekiwań" - z takiego założenia, jeżeli chodzi o exposé Donalda Tuska, wychodzi Dorota Gawryluk z Polsatu. - Chyba już lepiej, aby premier czegoś nie zapowiedział i potem tego nie zrobił, niż żeby znów obiecywał, a potem nie dotrzymał słowa - uważa.

Dziennikarka przypomina, jak w trakcie ostatniej kampanii wyborczej Donald Tusk jeździł z żoną po Polsce i przekonywał, że najbardziej pożądany model rodziny to 2+2, a dziś ma ciąć ulgi podatkowe na pierwsze i drugie dzieci. - Z tego exposé czyni się taki sztandar, z którego potem niewiele zostaje. Wolę poczekać na konkretne działania - podkreśla.

Expose Tuska - show czy konkrety? Politycy przewidują

Prof. Środa: "Trzeba postawić na otwarcie polskiej szkoły"

Większych oczekiwań względem piątku nie ma prof. Magdalena Środa. - Premier powinien się skupić w swoim exposé na tym, czego w nim i tak zabraknie - zaczyna. - Z jednej strony mam bardzo dużo oczekiwań wobec szefa rządu, a z drugiej bardzo niewiele złudzeń. Nie ma raczej szans, by Tusk poszedł na ostrą konfrontację i reformy. Raczej otoczy się ludźmi, którzy będą mu bić brawo - konstatuje, dodając, że w rządzie warto przede wszystkim stawiać na ekspertów, a nie działaczy, którzy mają partyjne zaangażowanie. Premier jednak - jak przypomina prof. Środa - stawia na tych drugich.

Socjolożka przyznaje, że jest zaniepokojona przeciekami z mediów na temat planowanych przez premiera reform, które mają iść w kierunku minimalizowania nakładów na politykę socjalną. - To byłby ogromny błąd. Już teraz rodziny wychowujące dzieci nie mają łatwo, a przy obecnych wskaźnikach demograficznych, deficycie żłobków i przedszkoli polityka socjalna jest szczególnie ważna. Byłoby więc dobrze, gdyby rząd w końcu zaczął ją traktować jako inwestycję, a nie działalność charytatywną. Specjalnie jednak na to nie liczę - kwituje.

Jako priorytet dla przyszłego rządu prof. Środa wskazuje na edukację. - Potrzebny jest nam minister, który postawi na otwarcie polskiej szkoły, przewietrzenie jej, uczynienie jej bardziej sprawną, europejską, potrzebne jest postawienie na eliminację stereotypów bazujących na podziale "swój - obcy". Nasza szkoła jest na razie bardzo zaściankowa - tłumaczy socjolożka.

Ryszard Petru: "Bez szeregu reform skończymy jak Grecy"

Z ewentualnymi zapowiedziami ograniczenia becikowego i ulg na dzieci zgadza się natomiast przewodniczący Polskiego Towarzystwa Ekonomicznego Ryszard Petru. Ekonomista wymienia poza tym jeszcze kilka punktów, które według niego powinny znaleźć się w piątkowym exposé Donalda Tuska.

- Na pewno podwyższenie wieku emerytalnego, reforma KRUS i mundurówek, przyspieszenie prywatyzacji, deregulacja gospodarki, zrównoważenie deficytu budżetowego oraz zadeklarowanie, że Polska dąży do większej integracji wewnątrz Unii Europejskiej i chce wejść do strefy euro - wymienia Ryszard Petru.

Według niego Donald Tusk powinien podkreślić w swoim wystąpieniu, że - owszem - idą trudne czasy, na które Polacy powinni się przygotować, ale - jak podkreśla - błędnym jest mówienie, że rząd będzie teraz zaciskał pasa. - Żadna z powyższych propozycji nie oznacza dla Polaków zaciskania pasa. Trzeba je tylko przeprowadzić tak, aby nie dotknęły najsłabszych - zaznacza. - To są po prostu konieczne reformy, które trzeba przeprowadzić, abyśmy za jakiś czas nie musieli zaciskać pasa tak, jak to dziś czynią Grecy - kwituje i dodaje, że w gruncie rzeczy ważniejsze od tego, co znajdzie się w exposé, jest to, kto będzie realizował dane obietnice, bo "słaby minister zablokuje najlepsze reformy".

Dr Cichocki: "Potrzebujemy zacieśniać więzy z Niemcami"

Jeżeli chodzi o politykę zagraniczną w kontekście exposé premiera dr Marek Cichocki z kolei zwraca uwagę na cztery ważne zagadnienia. - Po pierwsze sformułowanie ogólnego stanowiska rządu wobec kryzysu w Unii Europejskiej, następnie odniesienie się do kwestii polityki wschodniej, zwłaszcza jeżeli chodzi o Ukrainę i Białoruś. Ważne jest określenie, jakie są możliwości wyjścia z impasu, w którym znalazł się ten region, i jakie rząd ma propozycje, aby ten impas przełamać - mówi były doradca prezydenta Lecha Kaczyńskiego.

Jako dwie ostatnie kwestie dr Cichocki wymienia sprawę zakreślenia ram współpracy Polski z Niemcami oraz politykę regionalną - czyli współpracy Polski z regionem Morza Bałtyckiego oraz Europą Środkową, przede wszystkim zaś Grupą Wyszehradzką i skupionymi wokół niej krajami. - Polskie możliwości na wpływanie na dyskusję nad zmianami w strefie euro, do której w jakiejś perspektywie przecież Polska dołączy, są bardzo ograniczone. Dlatego tak ważne są dwustronna współpraca z Niemcami i wielostronna współpraca w regionie, m.in. z krajami skandynawskimi - tłumaczy ekspert.

Tylko przez te stosunki - podkreśla dr Cichocki - możemy wpływać na to, aby ten rozdział pomiędzy strefą euro a pozostałymi krajami Unii się nie powiększał. Nie ma bowiem co liczyć na konkretne rozwiązania, które pozwoliłyby zachować krajom spoza Eurolandu wpływ sprawy wspólnej waluty. Walczy o to m.in. Wielka Brytania, która w Unii ma więcej do powiedzenia niż my, a mimo to wcale dużo w tej kwestii nie osiągnęła.

Niemcy są dla Polski kluczowym partnerem jeszcze z jednego powodu. Według wykładowcy UW wiele wskazuje na to, że w przyszłym roku będzie miał miejsce konwent Unii Europejskiej, na którym zapadną decyzje na temat tego, jaki kształt powinna przybrać wobec kryzysu unia walutowa czy Unia Europejska w ogóle. - Nie jest tajemnicą, że stanowiska Niemiec i Francji w tych kwestiach różnią się od siebie. Dlatego tak ważna będzie dla nas teraz współpraca z Berlinem, która pozwoli na dalsze zakotwiczanie Polski w strukturach europejskich - podkreśla dr Cichocki.

Nowy rząd Donalda Tuska [ZDJĘCIA MINISTRÓW] >>

DOSTĘP PREMIUM