Nowy rząd Tuska. Polityk Gowin za prawnika Kwiatkowskiego. "Ma pozytywną szajbę"

Po raz pierwszy w III RP ministrem sprawiedliwości zostanie osoba bez przygotowania prawniczego. Cenionego prawnika Krzysztofa Kwiatkowskiego zastąpi Jarosław Gowin. Prokurator generalny i środowiska prawnicze już wyraziły zdziwienie tą nominacją. Gowin ma "pozytywną szajbę, jeśli chodzi o deregulację", a Kwiatkowski może być jednym z liderów PO - wyjaśniał dziś Donald Tusk.

Nowy rząd Tuska. Premier: Gowin ma pozytywną szajbę

- Kiedy w poprzednim rządzie uznawałem, że współpraca dalsza jest niemożliwa, to ta współpraca kończyła się natychmiast. Krzysztof Kwiatkowski odchodzi, bo skończyła się kadencja. Gdybym nie był z niego zadowolony, to współpraca skończyłaby się wcześniej - powiedział dziś premier Donald Tusk przedstawiając skład nowego rządu. Podkreślił, że z pracy ministra Kwiatkowskiego był zadowolony. Dlaczego więc go odwołał?

Kwiatkowski odszedł, bo ma być jednym z 2-3 liderów PO?

- Podzielę się publicznie uwagą, którą wypowiedziałem z pełnym przekonaniem w rozmowie z ministrem Kwiatkowskim na temat jego kwalifikacji, kompetencji i przyszłości. Uważam, że Krzysztof Kwiatkowski jest jednym z dwóch-trzech potencjalnych liderów Platformy Obywatelskiej. To jeden z najzdolniejszych polityków w Platformie - chwalił odchodzącego ministra Tusk.

- I on, i ja dobrze wiemy, że zmiana, która następuje w tym resorcie, nie jest wynikiem złej oceny jego działań, a z mojego przekonania, że doświadczenia, jakie powinien zdobywać, mogą się przysłużyć w przyszłości jego dobrej karierze publicznej - stwierdził premier.

- Dopóki ja będę o tym decydował, awans na ministra nie będzie chwyceniem Pana Boga za nogi, tylko ciężką robotą, i odejście z resortu nie jest skazaniem na Sybir. Urzędnicy państwowi muszą się do tego przyzwyczaić. To jest taka robota. Kwiatkowskiemu mogę wystawić wyłącznie najwyższą ocenę - podkreślił Tusk.

Gowin ma wykonać określone zadanie. Ma pozytywną szajbę

Wobec Jarosława Gowina Tusk ma, jak się wyraził, "bardzo precyzyjne oczekiwania". - Ma w sobie gigantyczny zapał, ja bym to nawet nazwał pozytywną szajbą, jeśli chodzi o deregulację. A wiemy po czterech latach, że prawdziwa deregulacja, która może odblokować polską gospodarkę, jest potrzebna w tej dziedzinie, którą się będzie zajmował, czyli w wymiarze sprawiedliwości. Wszelkie rankingi oceniają często krytycznie Polskę jeśli chodzi o swobodę gospodarowania właśnie głównie w tej dziedzinie - tłumaczył Tusk. Dodał, że Gowin, choć z wykształcenia filozof, jest bardzo dobrze przygotowany do tej roli.

- Jest trudnym partnerem, nie raz mi zatruwał życie nieustępliwością. Takiego człowieka potrzebujemy do tej roboty. Fakt, że nie jest prawnikiem, ja uważam za zaletę, a nie za wadę. Do tego, by odblokować Polskę z pewnej złej rutyny, złych przepisów, trzeba będzie umieć stanąć wobec całego środowiska prawniczego i nie poddać się - stwierdził Tusk. Jak dodał, po ostatnich czterech latach ma przekonanie, że prawdopodobnie jest to w stanie zrobić tylko ktoś, kto nie jest prawnikiem. - Żaden kontekst polityczny się z tym nie wiąże - podkreślił Tusk. Jak dodał, "Gowin zdaje sobie sprawę, jak wielkie zadanie bierze na siebie". - Jeśli on nie da rady, nie będzie łatwo znaleźć kogoś z większą determinacją i taką pozytywną szajbą w tym temacie- podkreślił Tusk.

Jutro expose i głosowanie nad rządem. Zapraszamy na transmisję i relację na żywo!

DOSTĘP PREMIUM