''Brak silnych osobowości?? Politycy o nowym rządzie

To idealny rząd - zachwala Stanisław Żelichowski. - Dobra ekipa na trudne czasy - wtóruje mu Małgorzata Kidawa-Błońska. O wiele mniej entuzjastyczni w ocenie nowego gabinetu Donalda Tuska są posłowie PiS, Solidarnej Polski i Ruchu Palikota.

Nowy rząd Tuska. Zostaje Sikorski, Rostowski, Pawlak. Kto nowy?

Były marszałek Sejmu Grzegorz Schetyna ocenił, że nowy gabinet to "rząd autorski, bardzo mocno napisany przez premiera" i "rząd bardziej ekspercki niż polityczny". - To są jego decyzje i odpowiedzialność, bardzo ciekawe i nazwiska, i pomysł - dodał.

Schetyna podkreślił, że Tusk konstruując nowy gabinet, postawił na "inność". - W nowym rządzie jest dużo ciekawych pomysłów personalnych, dużo ciekawych pomysłów politycznych. Zobaczymy, jak to będzie wyglądać w rzeczywistości, bo to zawsze życie weryfikuje - mówił dziennikarzom.

Duża determinacja

Małgorzata Kidawa-Błońska uważa, że rząd zaprezentowany przez premiera Tuska, "to dobra ekipa na trudne czasy". - Jest to bardzo odmłodzony skład rządu, także sądzę, że determinacja do energicznego działania będzie w tym rządzie bardzo duża - powiedziała w Sejmie dziennikarzom Kidawa-Błońska.

Posłanka PO nie ukrywała, że zaskoczyła ją kandydatura Jarosława Gowina na ministra sprawiedliwości, ale "rozumie, że na resort trzeba spojrzeć oczami nie prawnika". Krótko podsumowała kandydaturę Joanny Muchy na ministra sportu. - Joaśka na pewno sobie z tym poradzi - oceniła.

Żelichowski "sam by lepszego rządu nie wymyślił"

- To jest idealny rząd. Sam lepszego bym nie wymyślił - twierdził natomiast Stanisław Żelichowski z PSL. - Jeśli ministrowie, którzy są politykami, otoczą się ekspertami, i ci eksperci będą im podpowiadać rozwiązania, a polityk będzie podejmował decyzje, to nie widzę w tym nic zdrożnego. Tak w wielu państwach o stabilnej demokracji to funkcjonuje - mówił.

"Mucha mogłaby być nawet premierem"

Nieco bardziej sceptycznie do nowego gabinetu odniósł się Andrzej Rozenek, rzecznik Ruchu Palikota. Jego zdaniem to "rząd tymczasowy, złożony z ministrów na okresie próbnym", a najlepszym dowodem na to jest oddanie Gowinowi resortu sprawiedliwości. - Obawiam się, że będzie przenosił swoje poglądy religijne na wymiar sprawiedliwości - mówił.

Rozenek pozytywnie ocenił Joannę Muchę. - Jest to osoba, która by sobie zdecydowanie poradziła z każdym resortem, mogłaby być nawet premierem - zachwalał. Chwalił też Jacka Rostowskiego, Sławomira Nowaka i Bartosza Arłukowicza. - Jest to z pewnością fachowiec, człowiek, który ma poważne podejście do spraw ludzkich, do ludzi wykluczonych, osób potrzebujących - mówił o Arłukowiczu.

"Nie mają kompetencji"

Zdaniem szefa klubu Solidarna Polska Arkadiusza Mularczyka wiele z ministerialnych nominacji w nowym rządzie jest "czysto wizerunkowo-marketingowych". Poseł wątpi, by ta ekipa poradziła sobie z czekającymi Polskę "trudnymi czasami".

- Na stanowiska ministrów powołano osoby, które dobrze się prezentują, dobrze wypadają w mediach, ale można mieć wrażenie, że bardzo wiele z tych osób nie ma kompetencji i kwalifikacji do pełnienia tak zaszczytnych funkcji - powiedział poseł.

Czy będzie "chaos i bałagan"?

Z kolei rzecznik PiS Adam Hofman stwierdził, że po odesłaniu Grzegorza Schetyny do Sejmu w rządzie nie będzie silnych osobowości poza Tuskiem i Waldemarem Pawlakiem.

Pytany, czy według niego może się okazać, że jest to skład rządu na kilka miesięcy, a później na wiosnę zostanie on zmieniony, ocenił, że byłoby to "karkołomne". - Po to jest posiedzenie Sejmu, a premier wygłasza expose i przedstawiane są plany resortowe oraz nazwiska ministrów, żeby ten rząd miał cztery lata na całą pracę - stwierdził.

- Jeśli po kilku miesiącach wymienia się ministrów, to znaczy, że w Polsce panuje totalny chaos i bałagan - ocenił.

Kto nie wszedł do rządu Tuska? Galeria odrzuconych>>

 

Nowy rząd Donalda Tuska [ZDJĘCIA MINISTRÓW] >>

DOSTĘP PREMIUM

DOSTĘP PREMIUM