"Mieliśmy pełnomocniczkę z równościowej podstawówki, teraz - z liceum"

"Można powiedzieć, że przez cztery lata mieliśmy pełnomocniczkę z równościowej podstawówki, teraz będziemy mieć z liceum" - komentuje na stronie "Krytyki Politycznej" nominację dla Agnieszki Kozłowskiej-Rajewicz na pełnomocnika ds. równego traktowania Joanna Piotrowska, założycielka Feminoteki.

Zdaniem Piotrowskiej, nominacja Agnieszki Kozłowskiej-Rajewicz to "pół kroku w przód". Działaczka podkreśla, że pozytywnie kojarzy jej dotychczasowe wypowiedzi nowej pełnomocniczki. Jest jednak jedno "ale": "na pewno nie jest ekspertką".

Założycielka Feminoteki przypomina , że stanowisko dotyczące równego traktowania wymaga ogromnej wiedzy z szerokiego obszaru, "popartej wieloletnim zainteresowaniem i działaniem".

Obniżona ranga pełnomocnika?

Oprócz osoby piastującej stanowisko pełnomocnika, zmieni się także jego miejsce pracy - funkcja ta zostanie przesunięta z Kancelarii Premiera do Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej. I zdaniem Piotrowskiej - to obniży rangę pełnomocnika.

Kozłowska-Rajewicz jest posłanką od 2007 r. Zasiadała w komisjach zdrowia oraz edukacji i młodzieży, interesowały ją zwłaszcza sprawy rodziny i kobiet - była założycielką Parlamentarnego Zespołu "Rodzina 2030", angażowała się m.in. w prace nad ustawami o in vitro, "żłobkowej" i wprowadzającej parytety, przygotowywała autorski projekt ustawy kwotowej, który zamierzała zgłosić Platforma Obywatelska.

Podejmowała interwencję ws. umieszczania dzieci romskich w szkołach specjalnych. W swoich wypowiedziach wielokrotnie podkreślała, że rozumie problem dyskryminacji i zdaje sobie sprawę, że walka z tym zjawiskiem nie jest łatwa i wymaga zdecydowanych działań.

Kto nie wszedł do rządu Tuska? Galeria odrzuconych>>

 

Nowy rząd Donalda Tuska [ZDJĘCIA MINISTRÓW] >>

 

Exposé Tuska: cięcia ulg i przywilejów, równy wiek emerytalny

DOSTĘP PREMIUM