Expose premiera. "To nie była seria z kałasznikowa" [OPINIE]

PYTANIA: Co było najbardziej zaskakujące w expose premiera? Czego w nim zabrakło? KOMENTUJĄ: prof. Magdalena Środa, Ryszard Petru i Dorota Gawryluk.

Prof. Magdalena Środa: W tej chwili musimy przede wszystkim utrzymać się na powierzchni, przygotować przed nadejściem kryzysu, więc zarówno reforma emerytalna jak i cięcia ulg są w tym kontekście bardzo rozsądne - oceniła expose premiera prof. Magdalena Środa. Dodała jednak, że "sprawa całego pakietu kwestii prorodzinnych i obyczajowych nie została w ogóle podjęta przez premiera".

- W expose nie pojawiły się propozycje, które pozwalałyby realnie walczyć z demografią, czy oporami jakie kobiety mają obecnie przed zakładaniem rodziny - mówiła socjolożka. Zauważyła też, że zabrakło poruszenia kwestii prowadzących do zrównania płac kobiet i mężczyzn.- W końcowym fragmencie pan premier okazał się niewiarygodnie konserwatywny - komentuje ostro. - Wycofał się ze wszelkich zmian w sferze obyczajowej! Kwestie kultury i edukacji w tym expose w ogóle nie zaistniały - zakończyła prof. Magdalena Środa.

Ryszard Petru: Expose premiera bardzo mu się podobało. Można by oczywiście jeszcze przyspieszyć podwyższenie wieku emerytalnego. Ale sama zapowiedź wydłużenia okresu pracy to i tak już bardzo dużo, biorąc pod uwagę fakt, że poprzedni rząd wydawał się w ogóle nie rozumieć, że coś trzeba zrobić w tej sprawie - mówił przewodniczący Polskiego Towarzystwa Ekonomicznego.

Przyznał, że zabrakło położenia większego nacisku na kwestie strefy euro. Jednocześnie stwierdził, że "dzięki proponowanemu ograniczeniu wydatków, mamy szanse uchronić Polskę przed sytuacją Grecji czy Włoch".

- Widać, że premier ma świadomość kryzysu. Nie ma też ambicji, żeby być lubianym przez wszystkich aż do bólu - podsumował Petru. Stwierdził jednak, że musimy jeszcze poczekać, aż te reformatorskie zapowiedzi zostaną przekształcone na konkretne ustawy.

Dorota Gawryluk: Pozytywnym zaskoczeniem było podwyższenie ulg na kolejne dzieci oraz reformy przywilejów emerytalnych, w tym też tych dotyczących księży - powiedziała Dorota Gawryluk z Polsatu. Dodała, że nie spodziewała się podwyżki płac w służbach mundurowych. - Wydawało się, że jest kryzys, ale widać można jeszcze rozdawać pieniądze - oceniała.

Dziennikarka stwierdziła, że najwyraźniej premier postanowił poruszyć tematy, o których mówiło się od dawna, ale które ciągle były odkładane. - To ważne reformy, ale to nie seria z kałasznikowa, co najwyżej strzały z pistoletu. Większość rozłożona jest w czasie - powiedziała Gawryluk.

Zauważyła też, że w wystąpieniu premiera zabrakło odpowiedzi na problem bezrobocia i zadłużenia młodych ludzi, szczególnie w kontekście strajków w Europie. - Podniesienie składki oznacza podwyższenie kosztów pracy, a więc jeszcze większe z nią problemy. A nie padły żadne propozycje dla młodych - oceniła dziennikarka.

Przyznała, że w expose nie pojawił się też obraz całościowej wizji, jak faktycznie chcemy funkcjonować jako silny kraj w Europie. - Wiadomo, że najważniejsi gracze Europy, to ci którzy są w strefie euro. Z tego expose zupełnie nie wiem, jak chcemy funkcjonować, jako ten silny kraj - podsumowała.

DOSTĘP PREMIUM