Senyszyn i Hebda to za mało. Łybacka czeka na kolejnych kandydatów

Na razie tylko dwoje polityków oficjalnie zgłosiło się do wyścigu o fotel szefa SLD. Krystyna Łybacka jest przekonana, że lista kandydatów będzie dłuższa. Posłanka SLD ma nadzieję, że Grzegorz Napieralski dotrzyma słowa i nie będzie walczył o stanowisko przewodniczącego.

Na kogo Łybacka odda swój głos? - Czekam na dalsze zgłoszenia. Na razie zgłosiło się dwóch kandydatów: Joanna Senyszyn i Artur Hebda. Konwencja SLD podejmie decyzję, kto będzie przewodniczącym. Ale jest jeszcze trochę czasu, prawie trzy tygodnie. Z całą pewnością nie tylko zgłoszą się kolejni kandydaci, ale również delegaci będą proponowali swoje kandydatury - mówiła posłanka w Poranku TOK FM.

- Czy Grzegorz Napieralski jeździ po kraju, przekonując lokalnych działaczy do swojej kandydatury? - dopytywała Wielowieyska. - Chcę traktować poważnie przewodniczącego Napieralskiego. Przypomnę, że sam zgłosił chęć rezygnacji i uważam, że postąpił słusznie. Nie chcę mierzyć stopnia jego winy. Ale jedno jest bezsporne - to był najgorszy wynik SLD od 20 lat - oceniła Łybacka. - Mam nadzieję, że to była czcza obietnica i tak się stanie. W każdym innym przypadku byłabym zdziwiona - dodała.

Posłanka przyznała, że wie o podróżach Grzegorza Napieralskiego. - Rozumiem, że jako ciągle urzędujący przewodniczący jest także odpowiedzialny za przygotowanie tej konwencji. Chcę wierzyć, że czuje się do końca bardzo odpowiedzialnym przewodniczącym, który zdaje sobie sprawę jak ogromny ciężar na nim spoczywa. I chce aby ta konwencja była dobrze przygotowana. Napieralski ma prawo do rozmowy i dyskusji z członkami partii o tym, co się wydarzyło i co się ma wydarzyć. Grzegorz Napieralski nie kończy swojej działalności partyjnej, zmienia jedynie jej charakter - podsumowała Krystyna Łybacka.

Kto szefem SLD? Zdaniem politologów największe szanse ma Leszek Miller>>

Klęska. Miny polityków SLD mówią wszystko >>

 

Nowy rząd Donalda Tuska [ZDJĘCIA MINISTRÓW] >>

DOSTĘP PREMIUM