Mistewicz: "Prawica ma dwóch liderów: Kaczyńskiego z XIX wieku i Ziobrę z XXI"

- Po rozłamie na prawicy mamy dwóch liderów. Z jednej Jarosława Kaczyńskiego, polityka z XIX wieku, z drugiej - Zbigniewa Ziobrę z XXI wieku - mówi w rozmowie z TOKFM.pl Eryk Mistewicz, konsultant polityczny. - Gra między nimi idzie o całą prawicę - podkreśla.

Jest jedna formacja prawicowa - uważa prezes PiS Jarosław Kaczyński. W tym samym czasie Zbigniew Ziobro zapowiadał powstanie nowej prawicowej formacji.

- Prawica ma teraz dwóch liderów. Jeden jest żywiony przeszłością i przez tą przeszłość, drugi - Zbigniew Ziobro, proponuje zupełnie inny sposób funkcjonowania. Ziobro jest w XXI wieku, Kaczyński - w XIX.

"Kaczyński już nie wygra"

Kaczyński już nie wygra - prognozuje Mistewicz. - Prezes PiS musiałby zdobyć 4 mln głosów, żeby wygrać w następnych wyborach. Czy zdolny jest nie tylko utrzymać to, co ma, ale również poszerzać swoją bazę? Moim zdaniem, nie - mówi Mistewicz.

- Niezależnie od tego, czy Zbigniew Ziobro będzie mu towarzyszył, czy nie, Kaczyński już nie wygra. Nie jest politykiem XXI wieku, nie panuje nad przekazem - mówi Mistewicz. I nie uznaje własnych błędów. - List Kaczyńskiego pokazuje, że lider PiS nie przyznaje się do porażki. Do tego, że to przez niego PiS przegrało wybory, że to on wyprodukował narrację o Angeli Merkel i zapracował na swój wizerunek.

"Nikt nie przekonuje. Bo nie ma dwóch narracji"

Zdaniem Mistewicza, mimo błędów Kaczyńskiego, ziobryści będą mieli problem, by stać się główną formacją na prawicy. - Grupa ziobrystów jest nieprzygotowana. To, w jaki sposób teraz funkcjonują, pokazuje, że to nie był spisek planowany od lat. Widać, że decyzja o wykluczeniu z PiS ich zaskoczyła - dodaje.

Debata Kaczyński-Ziobro?

- Gra toczy się o całą prawicę. Czy prawica będzie prawicą XIX wieku, czy XXI. Podobną drogę przeszła zresztą prawica w Hiszpanii. Przejście do XXI wieku może całkowicie zrewitalizować tę formację - zauważa Mistewicz.

W jego opinii, gdyby w tej chwili ktoś zaproponował debatę Kaczyński-Ziobro, całe otoczenie szefa PiS namawiałoby go, żeby nie siadał do stołu ze Zbigniewem Ziobro. - Przekonywaliby go, że w takiej debacie nie jest w stanie wygrać i że nie jest w stanie przekonująco przedstawić swoich argumentów. Z punktu widzenia odbiorców informacji, debata pokazałaby lidera na prawicy. Ale nie sądzę, żeby Kaczyński się na to zdecydował - podsumowuje konsultant polityczny.

''Jak mogłam? Nigdy nie pomyślałam o sobie" [FRAGMENTY KSIĄŻKI D. WAŁĘSY]

DOSTĘP PREMIUM