Ziobro: Nie potrafię stosować bilokacji. Będę częściej w Polsce

- Teraz kiedy zostałem liderem nowego ruchu, a w wkrótce partii, będę musiał być znacznie częściej w Polsce. Nie potrafię stosować bilokacji, bo to dar świętych. Ja nie jestem święty, jestem politykiem. Chociaż staram się dążyć do cnotliwości - oświadczył w TVN 24 Zbigniew Ziobro, jeden z liderów Solidarnej Polski.

Europoseł kolejny raz udowadniał, że nie chciał odejść z PiS. A jego publiczne wypowiedzi, jeszcze przed wyrzuceniem, odnoszące się do reform w partii, nie były zapowiedzią odejścia z PiS tzw. ziobrystów. - Przypomnę. Zostałem skarcony przez szefa sztabu [Tomasza Porębę], mimo, że zadawałem pytania uzgodnione z prezesem Kaczyńskim. Później się dowiedziałem, że Kaczyński wydał polecenie szefowi kampanii, by ten mnie atakował przez dwa dni w mediach. To zastanawia, co do przyczyn tego co się stało później - sugerował Ziobro.

"Smutno mi, że prezes..."

Pytany, czy do Solidarnej Polski przejdą kolejni posłowie PiS, odpowiedział: - Rzecz nie w transferach. Rzecz w wiarygodności. My pochodzimy z serca PiS, byłem jednym z założycieli. Biorąc pod uwagę wszystkich parlamentarzystów z PiS, oni razem, nie mieli tyle spraw wytoczonych przez rządy PO, ile mnie wytoczono i to za lojalność wobec programu PiS - mówił Ziobro. - Smutno mi, że prezes podjął taką decyzję - utyskiwał.

Ziobro tłumaczył się też z ostatnich nieobecności w Brukseli. - Będę musiał poszukać trudnych kompromisów swojej działalności. Teraz kiedy zostałem liderem nowego ruchu, a w wkrótce partii, będę musiał być znacznie częściej w Polsce - zapowiedział.

"Staram się dążyć do cnotliwości"

- Nie potrafię stosować bilokacji, bo to dar świętych. Ja nie jestem święty, jestem politykiem. Chociaż staram się dążyć do cnotliwości. Patrzeć na swoje błędy i wyciągać z nich wnioski - mówił.

Kilkakrotnie pytany o to czy będzie kandydował w wyborach na prezydenta odpowiadał wymijająco. - Nie mamy logo, nie mamy statutu, trudno nawet określić czy będziemy się nazywać Solidarna Polska. Może pojawi się młody bardzo zdolny polityk, który będzie kandydatem - mówił.

- To pan jest właśnie młody - zasugerowała Katarzyna Kolenda-Zaleska.

- Ja jestem młody. To najmłodszy klub parlamentarny. Problem nie tkwi w personalnych decyzjach. Chce dobrze służyć Polsce. Może ktoś z osób, które się zgłaszają do naszej partii będzie kandydatem, a może to będę ja - uciął Ziobro.

Warszawa za cara. Zobacz kolorowane zdjęcia z przełomu XiX i XX w. [FOTO] >>

DOSTĘP PREMIUM