"Sikorski przedstawił dobry pomysł. Ale jego timing..." - komentarz po przemówieniu szefa MSZ

- Z tezami przemówienia Radosława Sikorskiego można niemal w całości się zgodzić - mówił w TOK FM Piotr Maciej Kaczyński, badacz Centrum Studiów nad Polityką Europejską CEPS w Brukseli. Jednakże dodawał: - W tej chwili mamy do czynienia z największym kryzysem od wielu lat. To jest czas zbierania pomysłów. Ich implementacja powinna natomiast nastąpić dopiero po kryzysie.

Zmniejszenie i jednoczesne wzmocnienie Komisji Europejskiej, ogólnoeuropejska lista kandydatów do Parlamentu Europejskiego, połączenie stanowisk szefa KE i prezydenta UE - takie zmiany w funkcjonowaniu UE zaproponował w poniedziałek w Berlinie szef MSZ Radosław Sikorski. W wystąpieniu "Polska i przyszłość Europy" na forum Niemieckiego Towarzystwa Polityki Zagranicznej wyjaśniał, że bliższa współpraca w ramach UE ma być odpowiedzią na kryzys. Bardzo mocny apel o obronę strefy euro Sikorski skierował do Niemiec, jako największej gospodarki UE. "Nie możecie dominować, lecz macie przewodzić reformom" - wezwał w Berlinie szef polskiej dyplomacji.

- To jest przemówienie bardzo dobrze napisane. Można pod nim podpisać się czterema kończynami - rękoma i nogami - i niemal w całości się z nim zgodzić - komentował to wystąpienie w TOK FM Piotr Maciej Kaczyński, badacz Centrum Studiów nad Polityką Europejską CEPS w Brukseli. Jego zdaniem to przemówienie przedstawia dobre rozwiązanie, ale: -Trzeba je rozumieć w pewnym kontekście. Mamy do czynienia z europejską debatą na temat pogłębienia integracji europejskiej i to miałby być skok jakościowy, np. przez pogłębienie integracji fiskalnej i politycznej kontroli budżetów narodowych.

- W tej debacie dotyczącej integracji toczy się też debata, że w demokracji trzeba to wszystko opatrzeć obwarowaniami mandatu demokratycznego - podkreślał ekspert. A to oznacza zmiany traktatów.

Integracja? "Zagrożenie dla Rzeczypospolitej"

Zdaniem Kaczyńskiego głębsza integracja może stanowić pewne zagrożenie dla Polski. - Rzeczpospolita jest krajem, który najspokojniej i najmniej zabrudzoną nogą przeszedł przez błoto kryzysu. Ściślejsza integracja ma natomiast odbywać się przede wszystkim w ramach grupy euro lub w podgrupie. Zagrożeniem dla Polski jest więc wykluczeniem z integracji na tym poziomie.

Pozytywne jednak zdaniem badacza był nacisk stawiany przez Sikorskiego na fakt, że rozszerzenie Unii z 2004 roku nie jest przyczyną dzisiejszego problemu UE. - Szef MSZ podkreśla, że rozszerzenie miało wpływ pozytywny, nie negatywny - zauważa.

Zły 'timing' ministra

- Jeżeli mamy pomysły na to, jak zmieniać traktaty teraz, to one są bardzo wartościowe. Ale osobiście nie zgadzam się z timingiem, czyli kiedy ta zmiana traktatowa powinna dojść do skutku - podkreślał Kaczyński.

- W tej chwili mamy do czynienia z największym kryzysem od wielu lat, być może od II wojny światowej. Żadne rozwiązanie z nowych traktatów nie przechodzi w czasie wojny. Np. wszystkie projekty integracyjne nie przechodziły w czasie II wojny światowej. A były tego typu pomysły. Czas kryzysu - i to analogia - to czas zbierania pomysłów. Ich implementacja powinna odbyć się po kryzysie, gdy będzie można wyciągać wnioski z całego jego przebiegu - podsumowywał.

[FILM] Królestwo zdechłych myszy. Tak żyje się w państwie Łukaszenki>>

DOSTĘP PREMIUM