Miller: PiS robił wiele, byśmy do UE nie weszli

Zgadzam się z niektórymi tezami min. Sikorskiego, a PiS robił wiele, by referendum akcesyjne się nie powiodło - stwierdził dziś Leszek Miller, komentując medialną burzę wokół wystąpienia szefa MSZ w Berlinie.

Podczas ostatniego przemówienia w Berlinie szef MSZ Radosław Sikorski zaproponował ściślejszą integrację Unii Europejskiej w kierunku federacji. Wezwał też Niemcy do obrony strefy euro. - Największym zagrożeniem dla Polski i UE nie jest terroryzm, nie są talibowie, rosyjskie rakiety czy niemieckie czołgi, ale upadek strefy euro - mówił.

Miller: Czekałem na to od dawna

- Chciałem wyrazić zadowolenie, że wysoki przedstawiciel rządu polskiego wypowiedział się na temat konstrukcji dalszej integracji UE. Czekałem na takie stanowisko od dawna - mówił Miller. - Popieram ogólny ton wystąpienia ministra Sikorskiego. Europa musi szukać nowych powiązań, ściślej się integrować. Popieram też niektóre tezy, które zostały zaprezentowane - mówił.

Miller wymienił m.in. tezy o groźbie rozpadu EU w razie braku silniejszej integracji, potrzebie silniejszej dyscypliny finansowej i silnego przywództwa politycznego. Jego zdaniem Sikorski powinien też przedstawić koncepcję wejścia Polski do strefy euro i terminu wycofania się z Protokołu Brytyjskiego.

Szef klubu SLD powiedział, że "nie widzi powodów", by popierać zgłoszony przez klub Solidarnej Polski wniosek o odwołanie Sikorskiego. - Minister powiedział to, co przedstawiciel polskiego rządu już dawno powinien oświadczyć - stwierdził krótko.

"Polska droga na Zachód biegła przez Niemcy"

- Berlin jest dobrym miejscem do oświadczeń polskiego ministra, gdyż polska droga na Zachód biegła przez Niemcy, i to w każdym tego słowa znaczeniu. Bez zaangażowania się rządu niemieckiego, zdecydowanej postawy socjaldemokratycznych polityków niemieckich ta droga byłaby znacznie trudniejsza - stwierdził.

Według Millera większość Sejmu poprze idee zmierzające w kierunku ewolucji UE w kierunku zintegrowanej federacji. Zwrócił się też do Tuska, by on sam lub Sikorski wystąpił przed parlamentem i zainicjował dyskusję nt. integracji UE.

"PiS myślał jak LPR, robił wiele, byśmy nie weszli do UE"

PiS zarzuca Sikorskiemu wyniesienie Niemiec na piedestał w swoim przemówieniu. Joachim Brudziński powiedział wręcz, że szef MSZ chce powrotu IV Rzeszy i hegemonii Berlina.

- Pan minister Sikorski stwierdził fakty, które mają miejsce. Przypomnę, że pokolenia Polaków walczyły o zjednoczoną Europę, bez granic i barier. Pan Kaczyński widzi tylko drobny fragment szerszego obrazu, jest dość jednooki w tym widzeniu, jest olśniony swoją wizją, nic dziwnego, że nic innego nie dostrzega - skomentował Miller.

- Mnie stanowisko Jarosława Kaczyńskiego nie dziwi, dlatego, że PiS był również bardzo sceptyczny w latach, kiedy ważyło się wejście Polski do UE. Dziś jest to powoli zapomniane, ale wielu sposobach myślenia PiS nie różnił się od Ligi Polskich Rodzin czy od Samoobrony. Przypomnę, że w czasie przygotowań do referendum europejskiego PiS robiło wiele, aby referendum się nie powiodło. Zatem każdy może sobie dziś wyrobić pogląd, gdzie Polska by była, gdyby nie była w Unii Europejskiej. Nowoczesny polski patriotyzm to opowiedzenie się za silną Europą i silną Polską w zjednoczonej Europie - podkreślił.

Pociąg z radioaktywnymi odpadami jedzie przez Niemcy. Ekolodzy blokują tory >>

DOSTĘP PREMIUM