Miller będzie kandydował na przewodniczącego SLD

Leszek Miller już oficjalnie ogłosił, że będzie kandydatem na przewodniczącego SLD. Przyznał, że wpływ na taką decyzję miał Aleksander Kwaśniewski. Miller zdecydował się kandydować, choć jeszcze kilka tygodni temu twierdził, że nie widzi takiej możliwości.

Dziś na godzinę 15 Miller zapowiedział wystąpienie, w którym wypowie się oficjalnie na temat sobotniej konwencji Sojuszu. Wówczas ma "wygłosić ważne oświadczenie".

- Są wady i zalety mojego kandydowania - mówił Miller dziennikarzom po wczorajszym spotkaniu z byłym prezydentem Aleksandrem Kwaśniewskim. - To nie jest tylko kwestia zmiany przewodniczącego - to musi być pewien pakiet. I ten pakiet zmian personalnych i programowych nie jest jeszcze dzisiaj jasny i skończony - zaznaczył b. premier. Dodał, że b. prezydent "zgodził się z jego podejściem" - Tutaj nie ma ani białych, radosnych, stron takiej decyzji, ani czarnych - podkreślił Miller.

Leszek Miller stał już na czele SLD w latach 1998-2004. Na sobotniej konwencji w Warszawie z funkcji przewodniczącego Sojuszu ma zrezygnować dotychczasowy lider Grzegorz Napieralski. Nie zamierza on w sobotę ubiegać się o ponowny wybór. Również nikt z jego współpracowników nie planuje wnioskować na konwencji o to, by pozostał on na swej funkcji.

Na konwencji zostanie wybrany nowy przewodniczący partii, który będzie nią kierował do czerwca przyszłego roku. Wtedy, po partyjnych prawyborach, na kongresie Sojuszu ma zostać wybrany kolejny szef ugrupowania. Do tej pory oficjalne kandydatury zgłosili: Joanna Senyszyn, Marek Balt i Artur Hebda. Nieoficjalnie mówi się też o Katarzynie Piekarskiej.

Nowy album zdjęć seksownej Marilyn. Sesja 6 tygodni przed śmiercią

Kto zostanie nowym szefem SLD?

DOSTĘP PREMIUM