Wałęsa o 13 XII: Ja nie obchodzę klęsk

Co było najgorsze w stanie wojennym? Lech Wałęsa: - Podziały. Przed 13 grudnia szliśmy razem. A potem wykopano podziały, które do dziś funkcjonują. To była zbrodnia na narodzie - mówi w wywiadzie dla "Gazety Wyborczej".

Czy amnestią trzeba objąć Kiszczaka i Jaruzelskiego? - Trzeba sprawdzić, czy była możliwość interwencji sowieckiej. Bo jeśli oni w to wierzyli i byli przestraszeni, to też trzeba ich inaczej ocenić. Nie chodzi oto, by kogoś sądzić. Trzeba to rozliczyć historycznie i pod kątem krzywd, jakie generałowie wyrządzili narodowi. Masa ludzi wyjechała! Wiele ucierpiało. Im trzeba przyznać odszkodowania. Trzeba to uporządkować, żeby krzywdy nie ciągnęły się do dzisiaj. Trzeba wreszcie wyciągnąć

wnioski na przyszłość.

"Ładnie walczyliśmy"

A co przewodniczący "Solidarności" chciałby powiedzieć Polakom w 30. rocznicę stanu wojennego? - Że ładnie walczyliśmy! Chcę podziękować za pokojową walkę. To między innymi dzięki Bronisławowi Geremkowi pokojowo zwyciężyliśmy nędzną siłę. Jestem dumny, że nie przyjęliśmy metod walki, które próbował narzucić nam przeciwnik. Wtedy byłoby o wiele więcej ofiar. Nieużywanie siły było naszą siłą. Społeczeństwu chwała! Niestety, władza, która nie potrafiła się wtedy dogadać ani z prymasem Glempem, ani zWałęsą, zasługuje na negatywną ocenę.

Cały wywiad w "Gazecie Wyborczej"

WATCH DOCS: Prawa człowieka w filmie. Oglądaj dokumenty na TOKFM.pl>>

DOSTĘP PREMIUM