Sikorski: Jaruzelski dostał za stan wojenny Order Lenina. ZSRR go docenił

Radosław Sikorski przypomniał w programie Tomasza Lisa, że za wprowadzenie stanu wojennego w Polsce gen. Wojciech Jaruzelski dostał Order Lenina. Dodał, że generał mógł wprowadzić wtedy reformy ekonomiczne w naszym kraju, czego niestety nie zrobił.

Radosław Sikorski zapytany został w programie Tomasza Lisa o ocenę stanu wojennego. Minister spraw zagranicznych zaczął od ciekawostki historycznej. - Nie wszyscy wiemy, że Jaruzelski dostał za stan wojenny Order Lenina. Czyli jednak Związek Radziecki doceniał wysiłki generała - powiedział.

Gen. Wojciech Jaruzelski dostał dwa razy Order Lenina - oznaczenie ZSRR. W roku 1983 i 1968.

Według Sikorskiego, gen. Jaruzelski mógł stan wojenny wykorzystać do dobrych celów. Miał wtedy pełnie władzy i silną pozycję względem ZSRR, zajętym wojną w Afganistanie. - Gen. Jaruzelski nie wykorzystał władzy dla przygotowania Polskie do wolności. Mógł zrobić prawie wszystko. Gdyby wtedy wprowadzać reformy ekonomiczne to w 1989 r. nie wchodzilibyśmy jako nędzarze Europy - powiedział Sikorski.

"Sprawiedliwy wyrok za stan wojenny"

Wcześniej w programie nt. stanu wojennego dyskutowało kilku polityków. Według Mariusza Kamińskiego z PiS, powinien "zapaść sprawiedliwy wyrok" za jego wprowadzenie. - Gen. Jaruzelski nie był samodzielnym politykiem. To był człowiek Moskwy, realizował zadania zlecone przez Moskwę - dodawał.

- Moim zdaniem sprawa jest zamknięta. Żaden wyrok niczego tu nie rozstrzygnie - stwierdził Stefan Niesiołowski z PO. Dodał przy tym, że wszystko wskazuje na to, że ZSRR nie interweniowałby w Polsce w 1981 roku. Obrońcy decyzji wprowadzenia stanu wojennego wskazują, że groziła Polsce wtedy inwazja radziecka.

- Stan wojenny był złem koniecznym, ale złem - powiedział z kolei Włodzimierz Czarzasty z SLD. Zastanawiał się następnie, "czy nie zginęłoby więcej ludzi, gdyby stanu wojennego nie wprowadzono".

Królowie, księżniczki i Radosław Sikorski na bankiecie noblowskim >>

DOSTĘP PREMIUM