W Sejmie jest grupa rowerowa, ds. Afryki. Nie ma tylko Parlamentarnej Grupy Kobiet

- W Sejmie powstało już 25 różnych zespołów parlamentarnych. Jest grupa rowerowa, do spraw Afryki, uniwersytetu trzeciego wieku, wyścigów konnych, miłośników ziemi bydgoskiej, sportu akademickiego. Nie ma tylko Parlamentarnej Grupy Kobiet - czytamy w dzisiejszym wydaniu ?Gazety Wyborczej?.

W tej kadencji w Sejmie jest rekordowo dużo posłanek - 110. To 24 proc. członków izby niższej, o 4 punkty procentowe więcej niż w poprzedniej kadencji. Najwięcej pań jest w Klubie Parlamentarnym Platformy Obywatelskiej - 72, w klubie PiS - 25, w Ruchu Palikota - 5, w SLD - 4, w PSL - 2, w Solidarnej Polsce - 2. Na razie ilość nie przekłada się w jakość. A problemów bez liku, choćby zapowiadane przez rząd zmiany w becikowym, wydłużenie wieku emerytalnego kobiet.

Pod koniec listopada szybkie powołanie Parlamentarnej Grupy Kobiet zapowiadała Magdalena Kochan z PO, szefowa PGK w poprzedniej kadencji. I choć w grudniu były aż trzy posiedzenia Sejmu, posłanek w tym samym miejscu i w tym samym czasie zebrać się nie udało.

- Bo to nie jest takie proste. Miałam zaplanowane spotkanie na 22 grudnia, ale władze mojego klubu poprosiły, bym je przełożyła, bo wtedy była w Sejmie ważna debata o sprawach zagranicznych. Zgodziłam się, przesunęłam je na styczeń. Poza tym trudno znaleźć wolną salę - mówi w rozmowie dla "Gazety Wyborczej" posłankę Kochan.

Cały tekst w serwisie internetowym "Gazety Wyborczej" .

DOSTĘP PREMIUM