Demokratyzacja a la PiS: możesz startować w partyjnych wyborach, jeżeli prezes się zgodzi

PRZEGLĄD PRASY. W zbliżających się wyborach na szefów lokalnych struktur Prawa i Sprawiedliwości zwyciężą wyłącznie zaufani ludzie Jarosława Kaczyńskiego - czytamy w ?Rzeczpospolitej?.

Według gazety wyznaczone przez Kaczyńskiego warunki startu w wyborach regionalnych zarządów partii sprawiają, że to prezes PiS zachowa pełną kontrolę nad tym, kto będzie mógł ubiegać się o kierowanie okręgowymi strukturami partii. Ponieważ aby startować... trzeba mieć jego zgodę.

Zdaniem posła PiS Joachima Brudzińskiego nowych szefów regionów poznamy na przełomie lutego i marca. Te wybory - zgodnie z zapowiedziami Jarosława Kaczyńskiego z 2009 roku - miały być bardziej demokratyczne. Prezes zadeklarował wtedy, że terenowi działacze będą mogli wybierać szefów struktur z grona wszystkich chętnych. Do tej pory było tak, że wybory polegały na głosowaniu za lub przeciw kandydatowi rekomendowanemu przez Kaczyńskiego.

Jak wybory będą wyglądały tym razem? Potencjalni kandydaci muszą przedstawić władzom partii szczegółowy, obliczony na dwa lata program rozwoju partii w terenie. Musi on uzyskać poparcie 1/5 funkcyjnych członków PiS w danym okręgu, potem plan będzie analizowany przez władze partii. O ostatecznej rekomendacji decyduje Jarosław Kaczyński.

- To klasyczna realizacja starej zasady "czasem trzeba coś zmienić tak, żeby nic się nie zmieniło" - komentuje dr Rafał Chwedoruk, politolog z Uniwersytetu Warszawskiego.

10 lat więzienia Guantanamo [ZDJĘCIA] >>>

DOSTĘP PREMIUM