Ruch Palikota: "Pójdziemy na miasto, zobaczymy kto kupi lepszą trawę"

Jutro Ruch Palikota złoży w Sejmie projekt znoszący karanie za posiadanie małej ilości marihuany. Z tej okazji - zapowiada Janusz Palikot - posłowie RP w sejmowym pokoju wypalą jointa. Skąd go wezmą? - Wieczorem na zakupy wyślemy wszystkich, zobaczymy kto kupi najlepszą trawę - mówi wiceszef Ruchu Artur Dębski.

Wspólne wypalenie jointa ma być "znakiem poparcia" dla projektu depenalizacji. Posłowie chcą też w ten sposób sprawdzić, jak funkcjonuje obecne prawo. Happening Palikota nie wszystkim się podoba. Arkadiusz Mularczyk z Solidarnej Polski zapowiada, że zawiadomi o nim prokuraturę.

- Będziemy twardo domagać się ścigania. Nie ma zgody na robienie skandali w polskim parlamencie, na robienie tak głupkowatych happeningów - podkreśla.

Marszałek apelowała o rozwagę, teraz ostrzega

- Od posłów Rzeczpospolitej Polskiej wymaga się zdecydowanie więcej odpowiedzialności, dlatego też ja z całą stanowczością podkreślę, że to miejsce jest miejscem, gdzie się tworzy prawo, a nie je łamie - podkreśla marszałek Sejmu Ewa Kopacz.

- Z moimi urzędnikami oczywiście rozpatruję wszystkie możliwe warianty i podejmę takie decyzje, jakich będzie wymagała jutrzejsza sytuacja - dodaje.

Na razie Ruch Palikota ostrzeżeniami Kopacz się nie przejmuje. - Tu nie ma tak, że możemy sobie teraz powiedzieć, że wycofujemy się ze swoich obietnic względem tej grupy, która na nas zagłosowała. Kto nas będzie wtedy traktował poważnie? Nikt - mówi Dębski. I podkreśla: - Gra jest warta świeczki.

DOSTĘP PREMIUM