Tusk odgryzł sobie rękę i nogę. Poza tym prezes dłużej siedział w pracy - Hofman o urlopach

- Pójście w tę urlopową wojnę oznacza, że jeśli Jarosław Kaczyński strzelił sobie w kolano, to Donald Tusk odgryzł sobie rękę i nogę - Adam Hofman w Radiu Zet powrócił do sprawy urlopów premiera.

W środę Donald Tusk odpowiedział na krytykę PiS-u ws. tego, że premier wziął urlop i poleciał w Dolomity, podczas gdy jest potrzebny w kraju. - Nie chcę być złośliwy, chcę tylko państwu uświadomić, że premier Jarosław Kaczyński w roku 2007, a więc to był ten rok, kiedy był przez prawie cały rok premierem, wykorzystał 17 dni urlopu, a za 18 dni niewykorzystanych wypłacono mu ekwiwalent - mówi premier.

Kancelaria Premiera opublikowała dane dotyczące urlopów Kaczyńskiego i Tuska, a obecny premier dodał, że "nie jest stachanowcem": - Kiedy potrzebuję wypoczynku żeby później lepiej pracować.

Dziś rzecznik PiS bronił w Radiu Zet swojego szefa. - Pewnie oficjalne dane takie są, ale trzeba pamiętać, że Donald Tusk zaczyna weekend w czwartek w Sopocie, więc jakby mu doliczyć weekendowe urlopy, które ma co tydzień, to lepiej, żeby tego nie zaczynał. Niech nie zaczyna, żeby mu nie policzono tych wszystkich meczy, które premier zagrał w czasie godzin pracy.

- Ja pamiętam jak pracował Jarosław Kaczyński. To było od rana do 22.00-23.00. A Donald Tusk gra zwykle koło 18.00-20.00. Za Jarosława Kaczyńskiego państwo było dobrze rządzone. Donald Tusk zajmuje się wyborami, a Jarosław Kaczyński zajmował się państwem - dodał Hofman.

Prawybory prezydenckie Republikanów rozstrzygną się w Karolinie Południowej? >>

DOSTĘP PREMIUM