Kaczyński: Nasi europosłowie poparli ACTA. To był błąd

- Przyznaję się do błędu, że nasi europosłowie poparli ACTA, ale to była tylko rezolucja. Ostateczna decyzja Parlamentu Europejskiego jest jeszcze przed nami - powiedział Jarosław Kaczyński.

Kaczyński tłumaczył, że posłowie partii poparli ACTA w europarlamencie. - Ale ostateczna decyzja Parlamentu Europejskiego jest jeszcze przed nami. To była tylko rezolucja - powiedział.

Kaczyński zapowiedział, że "z tego będą wyciągnięte konsekwencje, odnoszące się do reorganizacji pracy klubu". - Bo rzeczywiście w zeszłej kadencji w kilku poważnych głosowaniach, jak na przykład Kodeks wyborczy, został popełniony błąd - wyjaśniał.

Prezes PiS-u powiedział też, że "żadna poważna partia nie może wspierać przedsięwzięć, które są łamaniem prawa. Blokowanie dróg czy stron internetowych rządu, to nie są odpowiednie działania".

Wtedy nie byli przeciw

Pięć miesięcy temu posłowie PiS-u nie zgłaszali również żadnych uwag do projektu, kiedy był on przedstawiany na forum sejmowej komisji ds. Unii Europejskiej. Poseł PiS-u Lech Kołakowski nie tylko nie miał żadnych zastrzeżeń, ale wręcz uznał umowę ACTA za bardzo korzystną i potrzebną. Jedyne zastrzeżenie posła PiS-u nie dotyczyło samego porozumienia międzynarodowego, ale zapisów w prawie krajowym. - Biorąc pod uwagę potrzeby naszego państwa, społeczeństwa, także ubóstwa, należałoby rozważyć, czy zmienić prawo w tym zakresie - argumentował poseł Kołakowski.

PiS: Benzyna może być tańsza

PiS chce, aby rząd Donalda Tuska zwrócił się do UE z wnioskiem o obniżenie akcyzy na paliwa. - Rząd może wiele zdziałać w sprawie cen paliw - przekonywał szef PiS-u.

Politycy PiS-u zwracali uwagę, że w połowie 2007 roku cena paliwa wynosiła 4,33 zł za litr, tymczasem teraz kosztuje ono prawie 6 zł. Kaczyński przypomniał ostrzeżenie Donalda Tuska z kampanii wyborczej z 2007 roku, gdy mówił on by uważać, bo "poważna załoga zaczyna się zabierać za wasze portfele".

Szef PiS ocenił, że ostatnie miesiące to pierwszy od bardzo długiego czasu okres, gdy siła nabywcza płac zaczęła spadać. Jego zdaniem jest to skutek działań rządu.

- Niezależnie od tego, że różnego rodzaju zjawiska, które wpływają na wzrost cen, a więc spadek wartości złotówki, też są winą rządu, bo to rząd tak bardzo zadłużył Polskę, (...) to nawet jeśli przyjąć za punkt wyjścia dzisiejszą sytuację, bo czasu nie cofniemy, można w tej sprawie (jeszcze) wiele zdziałać - mówił Kaczyński.

Podkreślił, że tego rodzaju działania są podejmowane w Europie. Jako przykład podał Wielką Brytanię, która wywalczyła sobie prawo do odstąpienia od obowiązujących w Unii zasad dotyczących paliw.

Zobacz, jak internet kpi z SOPA i ACTA >>

DOSTĘP PREMIUM