Kalisz u Lisa: Rutkowski jest mistrzem kreowania wizerunku, a policja była pasywna

Ryszard Kalisz twierdzi, że dobre opinie Polaków o działaniach Krzysztofa Rutkowskiego wynikają z jego zdolności PR-owskich. - Jest mistrzem w kreowaniu wizerunku medialnego - mówił w programie ?Tomasz Lis na żywo?.

- Media bardzo intensywnie pokazywały Krzysztofa Rutkowskiego. Jest mistrzem w kreowaniu swojego wizerunku medialnego - tak Ryszard Kalisz odpowiedział na pytanie, dlaczego w sondażach Polacy wskazują, że ws. zaginionej Magdy Rutkowski zrobił więcej niż policja.

Poseł SLD dodał, że policja w tym zakresie była pasywna. Na temat jej działań wypowiadali się niezwiązani ze sprawą rzecznicy: komendy wojewódzkiej - Andrzej Gąska i komendanta głównego - Mariusz Sokołowski. Natomiast Rutkowski był obecny na miejscu, przez co był dla ludzi bardziej autentyczny. - Miał w sobie tę całość emocji - mówił Kalisz.

Były minister sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski przyznał, że interwencja Rutkowskiego "przyśpieszyła wyjaśnienie prawdy". Ma jednak wątpliwości, czy jego działania można było uznać za etyczne.

Problemy wymiaru sprawiedliwości

Goście Tomasza Lisa zwrócili również uwagę na mankamenty polskich organów ścigania, które ujawniły się w czasie śledztwa. - Brakuje rozwiązań, które budowałyby specjalizację. Prokurator w Polsce jest specjalistą od wszystkiego. Ten system nie działa dobrze - mówił eurodeputowany Solidarnej Polski Zbigniew Ziobro. Wskazał, że należy wprowadzić profilowanie działania prokuratorów.

Z kolei Kalisz zaproponował całkowite odseparowanie pracy policji, prokuratury i sądów. - By instytucje wzajemnie się nie paraliżowały (jak jest teraz - red.) - powiedział poseł SLD.

Kwiatkowski z kolei wskazał na błąd w śledztwie, który popełnił biegły: - To, co miało wielki wpływ, to opinia biegłego, który stwierdził, że (pierwsze - red.) zeznania matki są wiarygodne. - System w tym zakresie, jego zdaniem, należy zmienić.

Sprawą Magdy z Sosnowca cała Polska żyje od 24 stycznia, gdy matka zgłosiła jej porwanie. Na początku lutego przyznała, że dziecko zginęło w wyniku nieszczęśliwego wypadku. Wskazała następnie miejsce ukrycia zwłok.

Katarzyna W. została aresztowana na dwa miesiące pod zarzutem nieumyślnego spowodowania śmierci dziecka. Wniosek o areszt prokuratura argumentowała obawą matactwa i ucieczki podejrzanej.

2 tys. ofiar azbestu. Szefowie wytwórni eternitu skazani na 16 lat >>

DOSTĘP PREMIUM