Gowin ostrzega: Bezpardonowa walka sędziów o pieniądze...

- Jeśli sędziowie będą w tak bezpardonowy sposób walczyć o swoje wynagrodzenia, to społeczeństwo może się zacząć przyglądać ich zarobkom i przywilejom emerytalnym - mówił Jarosław Gowin w TOK FM. Sędziowie chcą wysłać tysiące pozwów w związku z zamrożeniem ich wynagrodzeń w 2012 roku. Zdaniem min. Gowina to dwuznaczne moralnie, że ?sędziami w tej sprawie będą sami sędziowie?.

Sędziowie idą do sądu. Po pieniądze. PRZECZYTAJ

Zgodnie z Ustawą o ustroju sądów powszechnych sędziowie powinni w każdym roku mieć waloryzowane wypłaty. - Ustawa przewiduje, że nasze wypłaty powinny wzrastać tak samo jak średnia krajowa. Jeśli rzeczywiście jest kryzys, to średnia krajowa nie powinna wzrastać i nasze wypłaty też. Problem w tym, że średnia wzrosła w ubiegłym roku dość znacznie, a nam i tak się wmawia, że trzeba oszczędzać, bo kryzys szaleje - tłumaczy w rozmowie z reporterem TOK FM sędzia Łukasz Piebiak.

Według ministra sprawiedliwości każda grupa zawodowa ma prawo walczyć o podwyżki i przywileje. Ale zdaniem Jarosława Gowina akcja może zaszkodzić sędziom. - Dziś postrzegani są jako zawód zaufania publicznego. To bardzo dobrze wykształcona grupa zawodowa o wysokich standardach etycznych. Ale w momencie kiedy będą w tak bezpardonowy sposób walczyć o swoje wynagrodzenia, to zapewne społeczeństwo może się zacząć przyglądać ich zarobkom i przywilejom emerytalnym. Nie wiem, czy to jest rozwiązanie rozsądne z punktu widzenia interesów ekonomicznych sędziów - ocenił w Poranku Radia TOK FM.

Jak podkreślał minister, jeśli porówna się zarobki sędziów ze średnią krajową, to okaże się, że polscy zarabiają lepiej niż sędziowie w Niemczech.

"Sędziami w tej sprawie będą sami sędziowie". To moralnie dwuznaczne

Min. Gowin zwrócił też uwagę na inny - niezręczny dla sędziów - aspekt protestu. - Paradoksem będzie to, że sędziami w tej sprawie będą sami sędziowie. To moralnie dosyć dwuznaczna sytuacja.

Zdaniem szefa resortu sprawiedliwości takiej dwuznaczności można było uniknąć, gdyby sędziowie wzięli przykład z prezesa Sądu Najwyższego. - Prezes zaskarżył zamrożenie wynagrodzeń do Trybunału Konstytucyjnego. Niech TK, a nie sądy pracy, rozstrzygnie, czy mieliśmy prawo zamrozić wynagrodzenia sędziów - stwierdził gość Poranka Radia TOK FM.

Jarosław Gowin jest przekonany, że rząd ma prawo zamrażać wzrost wynagrodzeń, jeśli wymaga tego sytuacja. A szalejący na świecie kryzys to właśnie taka sytuacja.

- Wydaje mi się dosyć szczególnym pomysłem, że istnieje grupa zawodowa, której zarobki mają rosnąć w nieskończoność. Bo tak można zrozumieć logikę pozwów składanych przez sędziów - mówił minister.

Czerwona kartka dla Tuska Premier ukarany przez... sędziów>>

Niemiecka policja zatrzymała ludzi Rutkowskiego. Próbowali porwać Polkę >>>

DOSTĘP PREMIUM