"Stop Wilders!" Ruch Palikota protestuje z holenderską Polonią

Flagi i transparenty są już gotowe, Ruch Palikota zapowiada demonstrację przed budynkiem holenderskiego parlamentu w Hadze. To protest przeciwko antyimigracyjnemu serwisowi, który obraża Polaków. - Mamy bardzo duży odzew i zainteresowanie zarówno ze strony Polaków, jak i Holendrów - powiedział portalowi gazeta.pl Adam Kępiński z Ruchu Palikota, który jest inicjatorem manifestacji.

Manifestacja odbędzie się dzisiaj o godz. 16. Ponad 200-tysięczna holenderska Polonia jest oburzona portalem, który założyła prawicowa partia PVV Geerta Wildersa. Dlatego organizatorzy manifestacji "Stop Wilders" złożą na ręce holenderskich posłów petycję z żądaniem likwidacji strony, na której zbierane są donosy na pracowników z Europy Środkowo-Wschodniej, głównie Polaków.

Parlament Europejski uchwalił rezolucję potępiającą ten portal, określając go jako sprzeczną z europejskimi wartościami, godną pożałowania inicjatywę przeciw pracownikom z Europy Środkowo-Wschodniej.

Ponadto w rezolucji PE wezwał holenderskiego premiera Marka Ruttego, by w imieniu rządu holenderskiego potępił i zdystansował się od tej inicjatywy. Rutte, odnosząc się do rezolucji PE, powiedział, że portal partii PVV w żaden sposób nie odzwierciedla poglądów ani imigracyjnej polityki rządu Holandii.

- Ksenofobia i nacjonalizm to rzeczy, których w Unii Europejskich być nie powinno, stąd nasz dzisiejszy protest - powiedział rzecznik Ruchu Andrzej Rozenek na konferencji w Sejmie. - Może to jest kuriozalne, ale parafie katolickie w Hadze informowały w niedzielę o proteście, za co dziękujemy - dodaje Rozenek.

 

Jest odzew. Ruch Palikota w Holandii

W opinii posła Adama Kępińskiego rezolucja PE to krok w dobrym kierunku. Z kolei oświadczenie szefa holenderskiego rządu ocenił jako zbyt słabe. Stąd pomysł zorganizowania demonstracji w Hadze przed parlamentem Królestwa Holandii. Jego zdaniem reakcja premiera Ruttego powinna być bardziej stanowcza i doprowadzić w konsekwencji do likwidacji portalu.

- Mamy bardzo duży odzew i zainteresowanie zarówno ze strony Polaków, jak i Holendrów, którzy - przypomnijmy - w mniejszości popierają partię Wildersa - powiedział poseł Ruchu.

Kępiński: Będziemy demonstrować do skutku

- Dopóty, dopóki tak się nie stanie, będziemy protestować. Myślę, że forma demonstracji, poprzez którą pokażemy, że jesteśmy zjednoczeni w tym, żeby ten portal został zamknięty, będzie adekwatna i słuszna. Zobaczymy, co strona holenderska na to odpowie - dodał Kępiński.

- Chcemy powstrzymać Wildersa za wszelką cenę - zapewnia poseł Ruchu Palikota Artur Dębski.

DOSTĘP PREMIUM