Palikot pozywa Millera: "Nigdy nie byłem prawomocnie skazany"

- Nazwanie mnie rzecznikiem Al-Kaidy to jest coś tak bezsensownego, że trudno to komentować - mówił dziś w Sejmie wzburzony Janusz Palikot o oskarżeniach Leszka Millera. Poseł zapowiedział złożenie pozwu przeciwko liderowi SLD za twierdzenie, jakoby był skazany wyrokiem sądu.

Od rana Leszek Miller i Janusz Palikot walczą w mediach. Rano w radiowej Trójce Miller stwierdził, że przeciwko Palikotowi "toczą się różne postępowania z zakresu kampanii wyborczej, wyrok sądowy, który pokazuje wyraźnie, że ten polityk oszukiwał".

- Jest po stronie terrorystów i morderców. Oskarża, kłamie, miota podejrzenia. Jednym słowem jest bardziej rzecznikiem Al-Kaidy niż polskich służb i polskich obywateli - mówił później Miller o Palikocie.

Przy tej okazji lider SLD skomentował też rzekome transfery z SLD do Ruchu. - Pan Rozenek twierdzi, że dzisiaj lub jutro będzie jakiś widowiskowy transfer z klubu parlamentarnego SLD. Pan Rozenek spodziewa się pozyskania jakiegoś członka. To jest zawsze miła perspektywa zwłaszcza, jak się nie ma własnego - dodał w Trójce Miller.

Odpowiedź Palikota: Miller kłamie

Riposta Palikota przyszła szybko. - Nie jestem skazany żadnym wyrokiem sądu. Nie toczy się przeciwko mnie żadne postępowanie. W związku z kłamstwami Leszka Millera w tym zakresie kieruję sprawę do sądu o zniesławienie - zapowiedział Janusz Palikot.

Zobacz wideo

Później na konferencji prasowej Miller nie potrafił podać konkretnego przykładu wyroku sądowego, stwierdzającego, że Palikot oszukiwał. - Proszę wejść do internetu, na pewno coś się znajdzie. Ja - jak rozumiem - nie mogę osłabiać swojej pozycji procesowej - stwierdził Miller.

Lider SLD stwierdził, że zarzuty Palikota "wynikają z jego rażącej niekompetencji, nieuctwa i tego, że nie przeczytał podstawowych dokumentów. - Wezwał mnie do złożenia immunitetu poselskiego. Światły poseł wie, że immunitet można złożyć na wniosek prokuratury. A ja nie jestem o nic oskarżony ani o nic podejrzewany - podkreślił.

- Palikot często bywa w sądzie, więc rozumiem że to kontynuacja jego priorytetów - kpił Miller. Zastrzegł jednak, że "jak tylko otrzyma stosowny pozew, będzie uczestniczył w wynikających z tego obowiązkach".

Zobacz wideo

- Trudno komentować tak kompletne bzdury. Równie dobrze mógłby komentować, że jestem arabskim wielbłądem. To jest coś tak nonsensownego i bezmyślnego, że trudno to komentować - mówił Palikot o nazwaniu go "rzecznikiem Al-Kaidy".

Palikot: Miller odpowiedzialny za śmierć polskich żołnierzy

Podczas konferencji prasowej Palikot stwierdził, że Miller ponosi polityczną i moralną odpowiedzialność za śmierć kilkudziesięciu polskich żołnierzy. - Wszyscy polscy żołnierze, którzy zginęli w Iraku i Afganistanie, cała przelana polska krew, została przelana m.in. dlatego, że Leszek Miller wysłał wojska do Iraku i w konsekwencji do Afganistanu - mówił. - Ponieśliśmy spektakularną klęskę, angażując się militarnie i nie odnosząc żadnej korzyści - stwierdził polityk.

- Jeśli wydarzą się jakieś ataki terrorystyczne w Polsce podczas imprez, np. Euro 2012, to odpowiedzialność za to ponoszą ci, którzy doprowadzili do powstania więzień CIA w Polsce - mówił dalej. - Pozwolenie na tortury było de facto zaproszeniem terroryzmu do naszego kraju - twierdził.

Stwierdził też, że jeśli chcemy zabezpieczyć Euro 2012, to należy "odciąć się od Leszka Millera i zaangażowania w Iraku i Afganistanie" i zapowiedzieć ukaranie sprawców.

Miller trafi przed Trybunał Stanu?

We wtorek "Gazeta Wyborcza" doniosła, że prokuratura postawiła zarzuty b. szefowi Agencji Wywiadu Zbigniewowi Siemiątkowskiemu ws. tajnych więzień CIA na terenie Polski. Prokuratorzy zebrali również dowody pozwalające na rozpoczęcie w Sejmie procedury postawienia przed Trybunałem Stanu premiera rządu SLD Leszka Millera.

Janusz Palikot po tych doniesieniach stwierdził, że oczekuje od Millera wycofania się z życia politycznego w Polsce. Jego zdaniem lider SLD, ówczesny premier, wiedział, co Amerykanie robią na Mazurach.

Oburzony Leszek Miller odmówił podania ręki Palikotowi i zapowiedział koniec współpracy politycznej z jego partią.

Turysta pokazał wideo z Korei Płn. "Kraj zmienia się szybciej niż stereotyp" >>

DOSTĘP PREMIUM