Psi obowiązek rządu: Siedzieć i przekonywać! Do reformy emerytalnej

Publicysta Jan Wróbel wytyka rządowi, że nie próbuje przekonać Polaków do reformy emerytalnej. - Co to za nieudolna ekipa, która nie potrafi dać prostego przekazu: aby dzisiejsi emeryci nie byli za kilka lat na łasce opieki społecznej, to już dziś trzeba wprowadzać reformy - oceniał publicysta TOK FM.

Jan Wróbel przywoływał sondaż przygotowany dla Polskiej Agencji Prasowej, z którego wynikało, że 2 proc. Polaków zostało przekonanych do podniesienia wieku emerytalnego dla kobiet, a dla mężczyzn 7 proc. - Dziś w Polsce jesteśmy przekonani, że rząd chce wszystkich okraść - stwierdził.

Zdaniem publicysty takie wyniki sondażu pokazują, jak bardzo kuszące dla polityków jest znalezienie się w tej większości "93 proc., które uważają rząd za złodziei".

Gospodarz Poranka Radia TOK FM nie ma wątpliwości, że przekonanie Polaków do zmian nie jest rzeczą łatwą. Ale Wróbel nie ma wątpliwości, że od reformy emerytalnej nie ma odwrotu.

Setki tysięcy Polaków, którzy mogliby iść na emerytury, pracują. ZOBACZ EKG

- Jak się długo tkwi w kłamstwie, to potem człowiek zaprzecza wszelkiej prawdzie. Tym bardziej emocjonalnie, im bardziej jest załgany. W sprawie emerytury jesteśmy przyzwyczajeni do ogromnego kłamstwa. Gdyby emerytury obecnych emerytów były pochodną pieniędzy, które ma ZUS, dyskutowalibyśmy w zupełnie innych realiach psychologicznych. Ale tak nie jest, bo do ZUS-u dosypuje się pieniądze państwowe, czyli niczyje. Gdybyśmy podnosili wiek emerytalny kosztem pieniędzy składkowych, to dyskusja byłaby zupełnie inna. Pojawiałby się proces przeliczenia: owszem, możemy przechodzić na emerytury jak dziś, czyli realnie w wieku 58 lat, ale mamy emeryturę w wysokości 420 zł. I to byłaby inna rozmowa. Byłby krzyk: niech pracują dłużej, bo chcemy mieć wyższe emerytury - tłumaczył Jan Wróbel.

Psi obowiązek rządu

Reformę emerytalną, zakładającą podwyższenie wieku emerytalnego, zapowiedział premier. W listopadzie ubiegłego roku.

Od tego czasu powstał silny front przeciwników tej reformy. A zwolenników - co pokazał sondaż cytowany przez Wróbla - praktycznie nie ma...

- Co to za nieudolna ekipa rządzi od iluś lat, która nie potrafi dać prostego przekazu: aby dzisiejsi emeryci nie byli za kilka lat na łasce opieki społecznej, już dziś trzeba wprowadzać reformy emerytalne. Których nie wprowadzono lat temu 10. To ich psi obowiązek, żeby siedzieć za mikrofonem i przekonywać: owszem, jednych chcą okraść, ale po to, aby drugim trochę dodać. A dziś w Polsce jesteśmy przekonani, że rząd chce wszystkich okraść - stwierdził publicysta.

Praca do 67. roku życia? Sprawdź, kiedy przejdziesz na emeryturę [TABELA]>>

DOSTĘP PREMIUM