Godson: Ograniczyć żałoby narodowe. Nie kierujmy się tylko emocjami

Poseł John Godson chce reformy prawa dotyczącego wprowadzania żałoby narodowej. - Ogłaszanie jej przy każdej katastrofie doprowadza do dewaluacji - przekonuje poseł PO. I udowadnia, że w Europie zdecydowanie najczęściej wprowadza się żałobę właśnie w Polsce.

Godson złożył w tej sprawie interpelacje do premiera. - Zrobiłem to po interwencji mieszkańców. Oczywiście miałem wątpliwości, jak to zostanie przyjęte, szczególnie że nie jestem rodowitym Polakiem. Łatwo można mi zarzucić brak polskiej wrażliwości. Ale po analizie zdecydowałem się złożyć interpelację. Nie jestem obcy, jestem posłem RP i reprezentuję 30 tys. osób, które mnie wybrały - tłumaczy reporterowi TOK FM.

W Polsce żałobę mieliśmy 14 razy

Poseł pyta Donalda Tuska, czy "nie ma możliwości prawnej, żeby ograniczyć żałoby". - Powinno się lepiej zdefiniować, kiedy wprowadzana może być żałoba narodowa. Ogłaszanie jej przy każdej katastrofie doprowadza do dewaluacji. A żałoba jest ważna i dotyczy uczuć ludzi, dlatego trzeba ją wprowadzać rzadko - dodaje Godson.

Parlamentarzysta pokazuje, że inne europejskie kraje wprowadzają żałobę niezwykle rzadko. - We Francji w ciągu 20 lat żałoba była wprowadzona dwa razy. Jeśli dobrze pamiętam, to w Wielkiej Brytanii była wprowadzona trzy razy [dwa - red]. A my w Polsce mieliśmy żałobę już 12 razy [w rzeczywistości 14 razy - red.] - wylicza.

Nie wystarczy minuta ciszy?

Zdaniem Godsona uzasadnione było wprowadzenie żałoby np. przy okazji śmierci Jana Pawła II czy katastrofy smoleńskiej. - Żałoby powinny być wprowadzane wtedy, kiedy wydarzenie dotyczy państwa albo klęski żywiołowej, w której kilkaset osób ginie z tego powodu - zaznacza.

Dyskusja na temat wprowadzania żałoby w Polsce pojawiła się ostatnio za sprawą katastrofy kolejowej pod Szczekocinami, w której zginęło 16 osób. - Ten wypadek kolejowy oczywiście był dotkliwy i smutny, ale rodzi się pytanie: czy potrzebna była żałoba dwudniowa? Może wystarczyłaby jednodniowa? Albo minuta ciszy o godz. 12? - zastanawia się polityk.

- Warto nad tym dyskutować. Pewnie prezydent wprowadził ostatnią żałobę z odruchu serca, ale warto nie bazować na emocjach, bo to doprowadza do dewaluacji tej instytucji - dodaje.

Banalizowanie żałoby: nie można jej ogłaszać po każdym wypadku [BLOGERZY W TOK FM.PL]

"Dlaczego mam płacić za żałobę narodową?" - list Artysty w Żałobie krąży w sieci>>

DOSTĘP PREMIUM