Krasnodębski o Kaczyńskiej w PE: W Europie istnieje wielka niechęć, żeby mówić o tej sprawie

- Nie ma innej drogi niż Parlament Europejski - mówił prof. Zdzisław Krasnodębski dla TOK FM, komentując dzisiejsze wystąpienie Marty Kaczyńskiej w PE. Według socjologa wszyscy sobie zdają sprawę, że istnieje wielka niechęć w Europie, aby mówić o smoleńskiej tragedii. - Jest to związane z obecną strukturą interesów - dodaje profesor.

Według Krasnodębskiego wszyscy w Europie zainteresowani są stabilnymi stosunkami z Rosją, dlatego na Zachodzie temat katastrofy prezydenckiego samolotu nie jest podejmowany. Dodaje, że mimo wszystko nie ma innej drogi niż Parlament Europejski. - Myślę, że to wszystko pokazuje, że trwa pamięć i udało się ustalić rzeczy, które mają wielkie znaczenie - mówi prof. Krasnodębski.

Prasie było by trudno o tym teraz pisać

- Ci, którzy czytali Foucault, wiedzą, że istnieją rodzaje dyskursu, które są zawsze związane trochę z interesami - mówi Krasnodębski. Według profesora było by bardzo trudno teraz zachodniej prasie napisać, że "oto są sprawy niewyjaśnione oraz "że śledztwo zostało prowadzone w sposób skandaliczny". Według Krasnodębskiego to musiałoby doprowadzić do jakichkolwiek następnych kroków, do których Europa i USA nie bardzo się dzisiaj kwapią. - Skoro kiedyś nie kwapiły się w takiej sprawie jak Gruzja, to dlaczego akurat zależało by im na takiej sprawie jak Smoleńsk - mówi.

- Gdyby jutro rzetelniej zostało to przedstawione we "Frankfurter Allgemeine Zeitung" czy "Herald Tribune", to myślę, że wola demokratyczna, żeby tę sprawę wyjaśnić, byłaby natychmiast większa i silniejsza - dodaje profesor.

Świadoma część społeczeństwa nie zostawi tej sprawy

- Na pewno Polacy, czy część polskiego społeczeństwa, ta aktywna i nieco bardziej świadoma, tak tej sprawy nie zostawią - mówi prof. Krasnodębski. Podaje przykład swoich niemieckich sąsiadów oraz kolegów z uniwersytetu, którzy "zadają sobie pytania". - Mają stosunek podobny do tego, jaki ma większość Polaków - dodaje.

Turysta pokazał wideo z Korei Płn. "Kraj zmienia się szybciej niż stereotyp" >>

DOSTĘP PREMIUM