Kwiatkowski: Rosja zapowiedziała, że za kilka miesięcy zwróci nam wrak

- Strona rosyjska powiedziała, że rozpoczęła procedurę przekazania wraku Polsce. Niestety, dodano, że potrwa to kilka miesięcy, ponieważ trzeba zakończyć śledztwo, które prowadzi rosyjska prokuratura - powiedział Krzysztof Kwiatkowski w Radiu Zet.

Dodał, że w związku z tą deklaracją spodziewa się działań od Andrzeja Seremeta: - Oczekuję, że polski prokurator generalny jak najszybciej skontaktuje się ze swoim rosyjskim odpowiednikiem Jurijem Czajką i uzgodni, co oznacza te kilka miesięcy, żebyśmy mieli informację, kiedy wrak Tu-154 ma szanse trafić do Polski.

Kwiatkowski ocenił też, że umycie wraku tupolewa przez Rosjan nie ma większego znaczenia, ponieważ "badania na nim zostały przez przedstawicieli polskiej prokuratury przeprowadzone na miejscu".

Inaczej komentował to dziś sam Seremet - przyznał, że umycie wraku prezydenckiego tupolewa bardzo go zaskoczyło. - Podejrzewam, że podejmowano te działania z dobrą wolą - mówił w Poranku Radia TOK FM . Zapowiedział też, że jeszcze dziś NPW zwróci się do Rosjan o wyjaśnienie sprawy.

Zobacz wideo

Dziennikarze zostali dopuszczeni do wraku prezydenckiego tupolewa podczas obchodów drugiej rocznicy katastrofy smoleńskiej. Elementy wraku zostały zabezpieczone rusztowaniem i były wyraźnie czystsze niż wcześniej. Do Smoleńska zjechali bowiem nie tylko dziennikarze, ale i politycy polscy oraz rosyjscy, w tym m.in. przewodniczący Dumy Państwowej Siergiej Naryszkin.

Eksperci przyznają, że w trakcie czyszczenia elementów samolotu mogło dojść do zatarcia ważnych dla śledztwa dowodów. Polska nie może uzyskać od Rosji deklaracji, kiedy wrak tupolewa - będący własnością naszych władz - zostanie nam zwrócony.

Zobacz wideo

DOSTĘP PREMIUM