Kaczyński: Smoleńsk jak atak na WTC. Źródło zamachów mogło być w Polsce

Jeśli wersja zamachu się potwierdzi, to będzie oznaczało, że mamy do czynienia z aktem terroru porównywalnym do zamachu z 11 września - mówi w wywiadzie do ?Gazety Polskiej? Jarosław Kaczyński.

Zapytany o to, czy dopuszcza hipotezę, że źródło lub pomysłodawca ewentualnego zamachu jest z Polski, Kaczyński odpowiada, że "uczciwe śledztwo powinno uwzględniać również taką wersję zdarzeń, bo tak też mogło być. Jednak do zbadania tego konieczne jest uchwalenie odrębnej ustawy".

- Tylko specjalne prawo pozwoli na skuteczne i wnikliwe śledztwo. Musimy bez żadnych wątpliwości ustalić, czy doszło do zamachu, czy nie. Jeśli się to potwierdzi, to będzie oznaczało, że mamy do czynienia z aktem terroru porównywalnym do ataku z 11 września. Nie chodzi o liczbę osób, ale o skalę. W cywilizowanym świecie nie było takiego wydarzenia jak likwidacja całego przywództwa jakiegoś państwa - twierdzi.

- Ale nawet gdyby w ewentualnym zamachu wzięli udział Polacy, to trudno sobie wyobrazić, że działaliby bez jakiejś pomocy rosyjskiej - stwierdza dziennikarz. - Prawdopodobnie tak - odpowiada Kaczyński.

Do trybunału haskiego po zwrot wraku?

Zdaniem Kaczyńskiego, "nawet jeśli Tusk nie ma nic wspólnego z tragedią z 10 kwietnia, to sparaliżował śledztwo, by nadal grać rolę potulnego, nieznaczącego wiele obserwatora". - Ale to jego słabość, a nie słabość Polski była motorem tych działań. Tusk redukuje pozycję naszego kraju do własnych kompleksów i małych aspiracji - twierdzi prezes PiS.

Kaczyński mówi też, że Polska może wymusić na Rosji oddanie wraku poprzez proces przed trybunałem haskim. - Przecież samolot jest naszą własnością. Gdy rząd Donalda Tuska twierdzi, że jesteśmy w tej sprawie bezradni, to kłamie. Poza tym jest jeszcze sfera walki wizerunkowej. Polska dyplomacja nie zrobiła nic, by zdjąć z nas odium po obelgach z konferencji MAK-u. Swoją biernością pozwoliła, by świat bezkrytycznie przyjął wersję zdarzeń gen. Anodiny, choć dziś już żaden polityk PO nie odważy się na mówienie o pijanym polskim generale. Ale świat ciągle zna tylko takie informacje - twierdzi prezes PiS.

Chcieli wesprzeć Palestyńczyków. Izrael anulował bilety, część zatrzymał [ZDJĘCIA] >>

DOSTĘP PREMIUM