Nie będzie transferowych hitów Palikota? "Nie denerwujcie się, przyjdzie na nie czas"

Nawet dziesięciu posłów PO miało przejść do Ruchu Palikota. Wygląda jednak na to, że w najbliższym czasie koalicja nie straci żadnego parlamentarzysty. "Nie denerwujcie się tak! Mamy swoje kalkulacje! Przyjdzie moment, że to się stanie" - pisze na blogu Janusz Palikot.

Janusz Palikot zapowiedział na początku miesiąca, że po 15 kwietnia przejdą do jego partii nowi posłowie. - Jest wstępna zgoda dwóch posłów PO i jednego z SLD o przejściu w okresie poświątecznym. Między 15 a 30 kwietnia miałoby dojść do tych zmian - mówił Palikot na briefingu prasowym w Siedlcach. Wcześniej zapowiadał, że z Platformy może do niego przejść nawet 10 parlamentarzystów.

Taka sytuacja byłaby bardzo groźna dla koalicji. Obecnie liczy ona 234 posłów. Odejście nawet dwóch może spowodować, że przy nieobecności niektórych parlamentarzystów na posiedzeniach Sejmu koalicja straciłaby większość.

Minął jednak 15 kwietnia, a z PO nikt nie zamierza odchodzić. Sam Janusz Palikot pisze na swoim blogu : "Nie denerwujcie się tak! Mamy swoje kalkulacje! Przyjdzie moment, że to się stanie". Następnie apeluje do oczekujących transferowych hitów: "Nie przeceniamy roli transferów, a PO poradzi sobie, gdy straci na naszą rzecz, a zatem bez nerwów. Więcej jazzu!".

Do tej pory do partii Janusza Palikota przeszło dwóch posłów: Łukasz Gibała z PO i Sławomir Kopyciński z SLD. Prócz tego do Ruchu przeszło wielu lokalnych polityków lewicy .

''Zdjęć nie cenzurowali''. Niesamowite fotografie prasowe z PRL>>

DOSTĘP PREMIUM