Wielowieyska: Kaczyński leciał do Katynia, by rozpocząć kampanię? Co w tym złego?

Publicystka "Gazety Wyborczej" krytykuje Leszka Millera, który twierdzi, że Lech Kaczyński leciał do Katynia, aby rozpocząć tam kampanię wyborczą na grobach pomordowanych oficerów. "To upolitycznienie katyńskiej rocznicy" - uważa polityk SLD. "Tylko co w tym złego?" - odpowiada Wielowieyska.

Dominika Wielowieyska pisze, że kolejna rocznica tragedii smoleńskiej "nakręciła spiralę niechęci między dwoma obozami". "A logika wojny sprawia, że obie strony zatracają miarę. PiS robi to notorycznie, a ostatnio zdarzyło się to liderowi SLD Leszkowi Millerowi".

To oczywiste, że polityk w czasie kampanii wyborczej eksponuje wydarzenia, które są dla niego istotne" - pisze publicystka "GW". "To jakby krytykować Millera, że chadza w pochodach pierwszomajowych" - dodaje.

Wielowieyska pisze również, że trudno mieć pretensje do Jarosława Kaczyńskiego, że atakuje rząd za źle jego zdaniem prowadzone śledztwo smoleńskie. "To dobre prawo opozycji" - uważa. Jednak w niektórych kwestiach lider PiS "wykracza poza ramy opozycji w demokratycznym państwie". Jej zdaniem "opowiada bzdury o zamachu", a przecież "wybuchu nie da się ukryć". Choć PiS "przekracza granice przyzwoitości", to "trzeba precyzyjnie oddzielić racjonalne propozycje od propozycji wojennych". "I nie wrzucać do jednego worka wszystkiego, co głoszą politycy PiS" - postuluje.

Więcej w "Gazecie Wyborczej"

Zobacz też: Leszek Miller: PiS to partia symboli i trumien

Nie widzisz czy nie słyszysz? Wybieraj! Jak prawo utrudnia życie 13-letniemu Karolowi

Jakie jest Twoje zdanie ws. opinii na temat lotu L. Kaczyńskiego do Smoleńska

DOSTĘP PREMIUM