Olejnik: Telewizja Trwam jest pisuarowska. Kurski: Czy pani wie, co to jest pisuar?

Kontrowersyjne słowa Moniki Olejnik w Radiu ZET. Dziennikarka stwierdziła, że TV Trwam jest ?pisuarowska?. Jacek Kurski natychmiast złapał ją za słowo. - Pisuar to narzędzie do oddawania moczu - podkreślił. Już godzinę później Olejnik przeprosiła - na Facebooku.

W programie Olejnik "Siódmy Dzień Tygodnia" politycy komentowali wczorajszy marsz zorganizowany przez środowiska prawicowe na rzecz przyznania Telewizji Trwam miejsca na multipleksie cyfrowym.

Zobacz wideo

"TV Trwam jest pisuarowska. Pisowska, no"

- To, co się stało (odmowa koncesji), jest jawnym pogwałceniem swobód obywatelskich w Polsce, bo wszyscy wiedzą, że większość mediów elektronicznych w Polsce sprzyja rządowi, a TV Trwam jest krytyczna wobec rządu. I kiedy przychodzi do procesu konstytucyjnego, to się wynajduje fikcyjne preteksty po to tylko, żeby tej koncesji nie udzielić - stwierdził Jacek Kurski z Solidarnej Polski. Monika Olejnik zdenerwowana odparła, że "telewizja, w której pracuje, wyraża krytyczne poglądy wobec obu stron".

- A TV Trwam jest tylko pisuarowska i nic więcej, i nigdy nie potrafi powiedzieć czegokolwiek pozytywnego o rządzie Tuska czy o Komorowskim, cokolwiek by zrobili - dodała.

- Jeśli pani używa słowa pisuar, oznaczającego urządzenie do oddawania moczu... - zaczął zdumiony Kurski. Olejnik sprostowała, że "nie miała takich skojarzeń". Jeszcze bardziej zdumiony europoseł zapytał dziennikarkę, czy wie, co to jest pisuar. Zmieszana Olejnik dodała jeszcze "pisowska, no".

Kurski wykorzystał to natychmiast: - Oto dowód, jak równo opozycyjne i rządowe są Radio ZET i redaktor Monika Olejnik. Właśnie dlatego TV Trwam powinna mieć koncesję - podkreślił.

"Przepraszam za 'pisuarowską telewizję" - napisała niedługo po programie Monika Olejnik. "Przejęzyczyłam się i nie chciałam nikogo urazić" - podkreśliła na swoim profilu na Facebooku.

"Kaczyński i Ziobro modlą się na tej samej mszy, ale o inną Polskę"

Kwestia telewizji ojca Rydzyka i tego, czy fundację Lux Veritatis stać na miejsce na multipleksie, zdominowała pierwszą część programu. - Też bym chciał, żeby TV Trwam dostała koncesję. Pod warunkiem, że udowodni, że ma środki pozwalające na wykup tej koncesji, bo przecież problem jest taki, że multipleks będzie kosztował kilkaset mln zł, działa jak spółdzielnia, a jak jeden nie płaci... - mówił Stanisław Żelichowski z PSL. Komentował też wczorajszy marsz, organizowany wspólnie przez skłócone PiS i Solidarną Polskę Zbigniewa Ziobry.

- Ziobro mówił, że jego wizja Polski jest inna, Kaczyński - że jest inna, potem modlili się na jednej mszy. Modlą się na tej samej mszy o jakąś Polskę, ale każdy o inną - podkreślił.

"Mówił, że to go nie obchodzi, bo decyzję już podjęto"

- Kiedy w komisji kultury i środków przekazu omawiano sprawę TV Trwam, ta dyskusja dała do myślenia: było wyraźnie widać, że to decyzja polityczna, niemająca nic wspólnego z finansami fundacji Lux Veritatis. Ludzie z księgowości fundacji przedstawiali na posiedzeniu komisji dokumenty, a pan prezes Dworak mówił, że nic go to nie obchodzi, bo już decyzja została podjęta - kontrował Jacek Sasin z PiS.

Sasin dodał, że "jak trzeba postraszyć, to imperium Rydzyka jest potężne i bogate, a jak jest mowa o koncesji, to są pytania, czy to imperium na nią stać". Podkreślił, że "to uchodzi, by partie walczyły o telewizję, bo tu chodzi o walkę o jasne zasady i wolność słowa". - Nie może być tak, że KRRiTV wskazuje, że ta telewizja, która popiera rząd, jest dobra, a ta, co nie popiera rządu i proponuje co innego niż główny nurt mediów, jest zła.

KRRiTV: Niech Lux Veritatis przedstawi dokumenty

Szef KRRiTV Jan Dworak tłumaczył wczoraj, że Rada odmówiła fundacji Lux Veritatis, reprezentującej media o. Rydzyka, bo ta nie przedstawiła dokumentów, które świadczyłyby o możliwości sfinansowania nadawania na multipleksie nie przedstawiła dokumentów, które świadczyłyby o możliwości sfinansowania nadawania na multipleksie . Odmówiła m.in. Radzie informacji na temat warunków spłaty pożyczki udzielonej Lux Veritatis przez Warszawską Prowincję Redemptorystów.

"Mamy prawo do swoich mediów". Marsz przeciwko nieprzyznaniu koncesji TV Trwam>>

DOSTĘP PREMIUM