"Pogodziłem się z Napieralskim, zadzwonię do Piekarskiej, pogratuluję Millerowi"

Włodzimierz Czarzasty zapewniał, że za jego wygraną w wyborach na Mazowszu nie stoi ani niechęć do kobiet, ani mamienie działaczy stanowiskami. Takie zarzuty stawia Katarzyna Piekarska. - Myślę, że w tym tygodniu zadzwonię do niej i poproszę o spotkanie - zapowiedział.

Włodzimierz Czarzasty powtarzał, że trzyma kciuki za Katarzynę Piekarską. - Wszędzie tam, gdzie będzie potrzebowała naszej pomocy: Mazowsze i ja jesteśmy do dyspozycji. To jedna z najlepszych polityków młodego pokolenia - komplementował młodszą od siebie o siedem lat działaczkę.

Katarzyna Piekarska ma inne zdanie o Czarzastym W TOK FM opowiadała, że sympatię działaczy zdobył, opowiadając o stanowiskach w radach nadzorczych. A w swojej przegranej dopatrzyła się programowego marginalizowania kobiet w SLD.

- Czy jeśli ktoś przegrywa pięcioma głosami, że ktoś mu zabrał mandat do lewicowości? SLD jest najbardziej demokratyczną z partii. Dlatego że przewodniczącego wybierają wszyscy członkowie partii. Czas przestać się kłócić. W SLD na Mazowszu nie ma podziałów. W sobotę pogodziłem się z Grzegorzem Napieralskim. Jeśli kogoś uraziłem, to przepraszam - mówił Czarzasty w "Poranku Radia TOK FM".

I jak zapowiedział: - W tym tygodniu zadzwonię do niej (do Katarzyny Piekarskiej - red.) i poproszę o spotkanie.

"Mam problem z Palikotem"

Gość TOK FM chwali zmiany w SLD. Podkreślił, że pod wodzą Leszka Millera partia "powoli zaczyna odbudowywać swoją pozycję". - Po powrocie Millera skończyły się odejścia do Ruchu Palikota. W sobotę z przyjemnością będę mu gratulował zwycięstwa w wyborach przewodniczącego Sojuszu - stwierdził szef mazowieckich struktur partii.

Gwiazda "Dziennika Telewizyjnego" nową twarzą SLD. Wielki powrót Marka Barańskiego

Włodzimierz Czarzasty - jak inni politycy SLD - powtarzał, że nie ma szans na zbliżenie z Januszem Palikotem. I wytykał liderowi RP brak lewicowości.

- Jednego dnia zakłada ultrakatolickie pismo "Ozon", a drugiego broni homoseksualistów. Trzeciego dnia nazywa homoseksualistów ciotami. Czwartego dnia ślubowanie w Sejmie kończy słowami "tak mi dopomóż Bóg", a piątego chce zdejmować krzyże. Znalazłem kiedyś takie jego zdanie, że handlując krzyżami, nie trzeba być wierzącym. Handlując więc ideami , nie trzeba być lewicowcem. Mam z Palikotem problem - mówił polityk Sojuszu Lewicy Demokratycznej.

Także w sondażach poparcia dla partii politycznych widać, że nie tylko politycy SLD mają kłopot z lewicowością Janusza Palikota. Bo to Sojusz może teraz liczyć na większe poparcie wyborców. Według najnowszego sondażu CBOS na SLD chce głosować 9 proc. A na RP 6 proc.

DOSTĘP PREMIUM