Olejniczak poleca "zapierającą krew w żyłach powieść"

Wojciech Olejniczak zrecenzował dla czytelników bloga książkę "Chińczyk". Fabuła nie tylko "podana jest w sosie zapierającym krew w żyłach", ale i stanowi "doskonałą lekcję historii Chin, której w szkołach cały czas poświęca się bardzo mało miejsca".

Wojciech Olejniczak, eurodeputowany SLD postanowił uczcić Światowy Dzień Książki. Z tej okazji uraczył użytkowników swojego bloga recenzją książki Mankella, napisaną z przenikliwością średnio utalentowanego szóstoklasisty. "Nie będę Was przekonywał, że warto czytać. Pozwolę sobie polecić, co warto czytać" - pisze w blogu eurodeputowany i były lider SLD .

"Jestem pod wrażeniem powieści Henninga Mankella" Chińczyk ". Autor jest mistrzem powieści kryminalnych, najbardziej znanym z cyklu o komisarzu Kurcie Wallanderze. W" Chińczyku "nie pojawia się Wallander, a kryminał w miarę rozwoju fabuły zamienia się w thriller" - wyjaśnia Olejniczak.

Następnie przybliża czytelnikom akcję powieści, która jak się okazuje, nie tylko bawi, ale i uczy. "Akcja toczy się na czterech kontynentach i w dwóch różnych stuleciach. Dla mnie była to doskonała lekcja historii Chin, której w szkołach cały czas poświęca się bardzo mało miejsca" - zachwala były minister rolnictwa.

Na końcu tłumaczy, jak ważna jest ta "zapierająca krew w żyłach" powieść. "" Chińczyk "pozwala zrozumieć genezę pozycji współczesnych Chin i zapoznać się ze scenariuszami ich ekspansji. Całkiem a propos rozpoczynającej się w środę wizyty w Polsce chińskiego premiera Wen Jiabao. I w ogóle a propos całej naszej przyszłości. A wszystko podane w sosie zapierającej krew w żyłach [europoseł miał zapewne na myśli: "mrożącej krew w żyłach" lub "zapierającej dech w piersiach"] powieści kryminalnej. Gorąco polecam" - konkluduje.

Czekamy na kolejne recenzje.

Helikopter z czterema ratownikami rozpadł się chwilę po wylądowaniu [WIDEO] >>

TOK FM PREMIUM