SLD chce 50-proc. podatku dla najbogatszych. Odcina się od Palikota, upodabnia do PiS

Sojusz Leszka Millera gospodarczo chce być bardziej lewicowy niż Janusz Palikot i zaproponować 50-proc. podatek dla najbogatszych - podaje ?Gazeta Wyborcza?.

"Gazeta" opisuje, jak wyglądać będzie sobotni kongres, na którym SLD ogłosi wyniki wyborów przewodniczącego partii. Zostanie nim Leszek Miller, jedyny kandydat.

Co poza tym? "W czasie sobotniego kongresu SLD Leszek Miller w przemówieniu zamierza ani razu nie wymienić nazwiska Janusza Palikota. To znak, że mowy o jedności na lewicy nie ma. Najprawdopodobniej nikt z liczących się polityków SLD nie pojawi się na zjeździe jedności lewicy organizowanym przez Palikota 1 maja. Działacze SLD wezmą natomiast udział w pochodzie OPZZ oraz w Pikniku Europejskim w warszawskim parku Rydza-Śmigłego" - czytamy.

"Gazeta" zdradza też, że SLD odejdzie od lewicowych postulatów światopoglądowych, a skupi się na postulatach gospodarczych - kongres ma być zapowiedzią tych zmian. "Tak więc Miller, jak się dowiadujemy, zaproponuje w wystąpieniu wprowadzenie 50-proc. podatku dla najbogatszych oraz - podobnie jak PiS - wprowadzenie możliwości wyboru między OFE i ZUS (oznaczałoby to praktycznie likwidację II filaru emerytalnego, gdyż większość uczestników funduszy chciałaby je przenieść do ZUS)" - pisze "Gazeta".

Więcej w dzisiejszej "Gazecie Wyborczej"

"Jarosław Kaczyński kapitalizuje ludzki gniew. To bardzo niebezpieczne" >>>

DOSTĘP PREMIUM