Frakcja Gowina grozi i stawia warunek: brak dyscypliny w sprawach światopoglądowych

Konserwatyści w PO stawiają warunki: żadnej dyscypliny partyjnej w sprawach światopoglądowych. I grożą, że jeśli PO złoży w Sejmie liberalny projekt o in vitro pozwalający na mrożenie zarodków, to grupa posłów złoży kontrprojekt zakazujący mrożenia - podaje ?Gazeta Wyborcza?.

Wg "Gazety" to strategia Jarosława Gowina, który boi się porażki ws. konwencji Rady Europy dotyczącej przeciwdziałania przemocy wobec kobiet. Gowin uważa, że lepsza ochrona kobiet przed przemocą zagrozi "tradycyjnym wartościom", ale konwencję popierają m.in. Donald Tusk i Agnieszka Kozłowska-Rajewicz. Dlatego - wg "Gazety" - frakcja Gowina zgłasza inne postulaty, które podzielą partię.

"Gazeta" przypomina, jak już w poprzedniej kadencji Tusk odsuwał problem in vitro, by uniknąć konfliktu z proklerykalną frakcją we własnej partii, a teraz Gowin też na to liczy. "Zwłaszcza że przed PO głosowania zmian w emeryturach i potrzebna jest jedność (koalicja ma w Sejmie trzy głosy przewagi). Realizując tę taktykę, kilka dni temu Gowin zagroził, że jeśli PO złoży w Sejmie liberalny projekt o in vitro pozwalający na mrożenie zarodków, to grupa posłów złoży kontrprojekt zakazujący mrożenia. A zausznik Gowina poseł Jacek Żalek ogłosił, że pisze ustawę o klauzuli sumienia dla aptekarzy" - czytamy.

Konserwatyści chcą wywalczyć zapis w statucie klubu, że PO nie może wprowadzać partyjnej dyscypliny w sprawach światopoglądowych. "Dziś lub jutro mają spotkać się w tej sprawie z Grupińskim. Obecnie za złamanie partyjnej dyscypliny grozi posłom nawet tysiąc złotych kary" - przypomina "Gazeta".

Więcej w dzisiejszej "Gazecie Wyborczej"

Barack Obama przyznał Janowi Karskiemu najwyższe cywilne odznaczenie >>

DOSTĘP PREMIUM