Wałęsa: Bojkot? A bojkotują też Chiny?

- Jeżeli zachodni politycy chcą kogoś bojkotować, to życzyłbym sobie, żeby do grupy bojkotowanych dołączyli Chiny - tak Lech Wałęsa komentuje zamieszanie wokół Euro 2012 na Ukrainie.

Zdaniem Wałęsy politycy nawołujący do bojkotu wykazują się, delikatnie rzecz ujmując, niekonsekwencją. - Jeżeli to ma być szczere, jeżeli ma być prawdziwe, to trzeba bojkotować także Chiny. Była ku temu okazja i nikt tego nie robił, a tam się przecież dużo gorsze rzeczy dzieją.

Były prezydent popiera wywieranie nacisku na obecne władze Ukrainy, ale sprzeciwia się takiemu łączeniu polityki ze sportem. - Można tam pojechać i znaleźć jakiś sposób. Można szaliki założyć, można w inny sposób wyrazić sprzeciw. Tego oczekuję, ale przede wszystkim oczekuję zainteresowania się Chinami.

Zdaniem Wałęsy miejscem sądzenia polityków powinny być trybunały, a nie powszechne sądy.

Komisarze UE nie przyjadą

Niedawno okazało się, że na Euro do Ukrainy nie przyjedzie żaden unijny komisarz. Janusz Lewandowski powiedział TOK FM, że wszyscy komisarze przyłączają się do protestu: - Osobiście mam zaproszenie, ale na Ukrainę się nie wybieram - stwierdził Lewandowski. - Osobiście bardzo mi zależy na takim sposobie traktowania Ukrainy, który będzie zbliżał ten wielki kraj do Europy, a nie w stronę Rosji - dodał polityk.

PiS chce bojkotu

Do bojkotu mistrzostw na Ukrainie wzywał też PiS. Apel krytykowali politycy z innych partii.

Paradowska ostro o Kaczyńskim: Ocknął się po decyzji Niemców>>

''Zdjęć nie cenzurowali''. Niesamowite fotografie prasowe z PRL>>

DOSTĘP PREMIUM