Incydent to bardziej wina Stankiewicz niż Niesiołowskiego [WYNIKI SONDY]

W sondzie internetowej zapytaliśmy czytelników portalu Gazeta.pl, kto ma rację ws. piątkowego incydentu między Ewą Stankiewicz i Stefanem Niesiołowskim. Według wyników na 19.00 46 proc. głosujących uważa, że racja jest po stronie wicemarszałka, 30 proc. jest przeciwnego zdania.

Czytelnicy Gazety.pl są podzieleni ws. odpowiedzialności za incydent , jaki miał miejsce między posłem PO Stefanem Niesiołowskim i Ewą Stankiewicz, dziennikarką oraz reżyserką filmową. Według Stankiewicz wicemarszałek Sejmu miał ją fizycznie zaatakować. On sam twierdzi, że dziennikarka była natrętna i po prostu zareagował na jej naganne zachowanie.

29 proc. - 5455 głosujących w naszej sondzie uważa, że w tej sprawie to Niesiołowski ma rację, bo "działania Stankiewicz były prowokacją". Kolejne 17 proc. - 3134 -czytelników również przyznaje posłowi PO rację, ale z zastrzeżeniem, że nie "powinien był ruszać kamery Stankiewicz".

Z kolei 23 proc. - 4291 osób głosujących - przyznaje rację dziennikarce. Według nich "nic nie usprawiedliwia użycia przemocy". Dodatkowo 7 proc., czyli 1292 użytkowników portalu, uważa, że Stankiewicz ma rację, ale sprowokowała Niesiołowskiego, "bo nie wyłączyła kamery, kiedy prosił".

Aż 24 proc. - 4582 głosujących - twierdzi, że nikt nie ma racji w tej sprawie. Wybrali opcję: "Stankiewicz powinna była przestać filmować, a Niesiołowski nie powinien był tracić panowania nad sobą". 1 proc. - 150 głosujących w sondzie - nie ma zdania w tej sprawie. W sumie do godz. 19 swój głos oddało 18904 użytkowników portalu Gazeta.pl.

"Niesiołowski przegiął" - czytaj też komentarze z forum [WASZE OPINIE]

Lis: Politycy to pajace. Rynsztok w Sejmie mnie ucieszył >>

DOSTĘP PREMIUM