Plan wyjścia Grecji ze strefy euro. "Robiony w piwnicach, na razie nie wyjdzie na jaw" [OPINIE]

Grecja na politycznym i finansowym zakręcie. Coraz częściej mówi się o tym nie "czy", ale raczej "kiedy" państwo wyjdzie ze strefy euro. Zdaniem niektórych ekonomistów jest już plan wyjścia kraju ze strefy euro. Skrzętnie skrywany.

- Bez wątpienia przygotowywany jest scenariusz wyjścia Grecji ze strefy euro, ale jestem przekonany, że to jest robione w piwnicach i mało kto o tym wie. Jest to scenariusz, który nie może na razie ujrzeć światła dziennego - mówi ekonomista Ryszard Petru. - Odpowiedzialny bank centralny powinien taki scenariusz mieć - dodaje.

- Nie ma żadnych procedur. Ani traktat, ani żadne inne ustawodawstwo nie przewiduje procedur związanych z opuszczaniem bądź rozmontowywaniem strefy euro. Tak samo nie ma procedur zamknięcia Unii Europejskiej - tłumaczy Wiktor Krzyżanowski z biura prasowego Europejskiego Banku Centralnego. Czy procedury wyjścia Grecji ze strefy euro są przygotowywane? - Ja nic nie wiem na ten temat - dodaje Krzyżanowski.

Plan wywołałby burzę

Samo przyznanie, że taki plan istnieje, wywołałoby burzę na światowych rynkach finansowych. Inwestorzy masowo wycofywaliby swoje pieniądze z Grecji. Wyjście Grecji oznaczałoby zmianę traktatu o Unii Europejskiej. Dokument przygotowałaby Komisja Europejska i przekazała głowom państw członkowskich Unii.

- To nie jest planowane jak na razie. Są oczywiście takie spekulacje w Europie, natomiast Komisja stara się, by Grecja nadal była w strefie euro, gdyż to najlepsze rozwiązanie dla problemów Grecji - mówi Zbigniew Gniatkowski z przedstawicielstwa KE w Polsce.

- Wyjście ze strefy euro byłoby dla Greków katastrofą - dodaje ekonomista Dariusz Rosati. Scenariusze wyglądają niemal apokaliptycznie, eksperci są w tym zgodni. - Olbrzymia recesja, masowe bezrobocie, zamieszki uliczne, jakich nie widzieliśmy, ryzyko dojścia do władzy jakiejś junty. Ponadto panika w Portugalii, chwilę później w Hiszpanii i efekt domina - mówi ekonomista Ryszard Petru.

Grecja potrzebuje "ściany przeciwpożarowej"

Aby temu zapobiec, Europejski Bank Centralny powinien stworzyć przekonującą i bezpieczną tzw. ścianę przeciwpożarową - taki scenariusz kreślił w Poranku Radia TOK FM minister finansów Jacek Rostowski. - Łącznie z zakupem nieograniczonej ilości obligacji skarbowych hiszpańskich, włoskich czy innych państw, które byłyby narażone na "wirus rynkowy" - uważa minister finansów.

Wczoraj prezes Europejskiego Banku Centralnego Mario Draghi oświadczył, że chce, by Grecja pozostała w strefie euro. Dodał jednak, że EBC nie złamie swoich zasad, aby za wszelką ceną tego uniknąć. - Jeżeli Grecja odmówi kontynuowania uzgodnionych ze strefą euro działań oszczędnościowych, to nie dostanie kolejnej transzy pomocy. Wtedy w czerwcu będzie musiała ogłosić niewypłacalność, która odcina Grecję od jakiegokolwiek finansowania. Grekom zabraknie pieniędzy nie tylko na spłacanie długów, ale również na wydatki krajowe, czyli wynagrodzenia, emerytury i bankructwo sektora bankowego. I wtedy, żeby ratować gospodarkę, rząd może być zmuszony do wyjścia ze strefy euro - mówi Dariusz Rosati. Rozpoczęłaby się "panika bankowa" - Grecy natychmiast ruszyliby do banków, by wypłacać swoje pieniądze.

"To byłaby katastrofa"

- Wyjście byłoby katastrofą dla tego kraju. Trzeba by było przeprowadzić cały proces. Tam nie ma banknotów, wszystko trzeba by było przekonwertować na drachmy, których nie ma w gotówce. Teoretycznie można stawiać pieczątki na euro - mówi ekonomista Ryszard Petru. - Pytanie też, kogo by to miało objąć. Czy tylko greckich rezydentów, czy tych, którzy mieszkają w Grecji, czy greckich obywateli, oraz które kredyty byłyby w drachmach, a które w euro. Koszmarny proces - kwituje.

Petru na blogu: Sami Grecy nie są zainteresowani...>>

Grand Press Photo [ZOBACZ NAJLEPSZE ZDJĘCIA] >>

DOSTĘP PREMIUM