Dorn do Kaczyńskiego: Zablokujmy wejście Chorwacji do UE - zaszkodzimy Tuskowi

Ludwik Dorn proponuje PiS-owi współpracę mającą polegać na wspólnym zablokowaniu wejścia Chorwacji do UE, aby... skompromitować tym Donalda Tuska w oczach Niemiec i zaszkodzić jego karierze. ?Są sprawy ważne i ważniejsze? - pisze na swoim blogu podkreślając, że dołączenie Chorwacji do wspólnoty jest ważne.

Polska, jak i reszta krajów należących do UE, zajmie się wkrótce ratyfikacją traktatu dotyczącego poszerzenia wspólnoty o Chorwację. Do ratyfikacji potrzebna jest zgoda 307 posłów przy pełnej obecności parlamentarzystów. Solidarna Polska ma ich 21, a PiS - 135, więc teoretycznie blokada traktatu jest możliwa. "W związku z tym proponujemy zawiązanie ścisłej współpracy między SP a PiS" - pisze Dorn w liście do prezesa PiS, który zamieszcza na blogu .

Żeby Tusk nie zrobił kariery "na salonach"

"Chorwacja należy do tych państw europejskich, które są objęte protekcją i patronatem Niemiec. Przypominam sobie, że nieraz rozmawialiśmy o tym w latach dziewięćdziesiątych, kiedy to właśnie decyzja Niemiec o natychmiastowym uznaniu niepodległości Chorwacji i Słowenii, dała początek rozpadowi Jugosławii na drodze morderczych konfliktów zbrojnych, a nie kontrolowanego rozpadu, na co istniały poważne szanse. Zablokowanie akcesji Chorwacji do UE uderzyłoby zatem w prestiż, pozycję i interesy Niemiec - najsilniejszego kraju UE, na który orientuje się obecny rząd i osobiście premier Donald Tusk. Nie sądzę, by polityk, który nie zdołał w Polsce przeprowadzić z racji antydemokratycznego tępienia prawicowej opozycji ratyfikacji traktatu akcesyjnego z Chorwacją tak istotnego dla Niemiec mógł liczyć na uznanie europejskich salonów oraz karierę i posady w instytucjach unijnych. Nasz nacisk może okazać się zatem skuteczny" - wyjaśnia prezesowi PiS Dorn.

Ratyfikacja? Owszem, ale oto nasze postulaty

Dorn przedstawia listę postulatów koniecznych do spełnienia, by - wg jego planu - SP i PiS zgodziły się wejście Chorwacji do UE, m.in. gwarancję ogólnonarodowego referendum przed wejściem do strefy euro.

Były poseł PiS stawia jasny warunek: jeśli postulaty nie będą spełnione jeszcze przed głosowaniem nad ratyfikacją akcesji Chorwacji do Unii, to obie partie wstrzymają się od głosu. Dorn swój pomysł tłumaczy oczekiwaniami patriotycznej opinii publicznej, która chce wspólnego i twórczego działania w tej sprawie.

Jak dodaje, jest za wejściem Chorwacji do Unii: "Sądzę, że takie jest też stanowisko PiS. Są jednak sprawy ważne i ważniejsze, a w tym przypadku sprawą ważniejszą jest możliwość uzyskania wpływu na polską politykę europejską i stworzenie konstytucyjnych, ustawowych i politycznych zabezpieczeń przed degradacją Polski w Europie przez rządy Donalda Tuska."

Skandal na balu u Elżbiety II. Pojawił się ostatni absolutny monarcha Afryki [ZDJĘCIA] >>

DOSTĘP PREMIUM