Złe głosowanie, potem przeprosiny. Kopacz ściska i całuje Szumilas w Sejmie

Sejm odrzucił wniosek PiS o odwołanie minister edukacji Krystyny Szumilas. Za odwołaniem zagłosowała wraz z PiS, SP i Ruchem Palikota... marszałek Sejmu Ewa Kopacz. Służby prasowe Sejmu natychmiast wyjaśniły, że pani marszałek pomyliła się. Sama Kopacz przeprosiła partyjną koleżankę. Krystyna Szumilas została na stanowisku tylko dlatego, że koalicja miała cztery głosy przewagi.

Głosowanie miało być i było formalnością. Za wnioskiem PiS zagłosowało 188 posłów, 235 było przeciw, 20 wstrzymało się. Głosowało 443 posłów, większość bezwzględna potrzebna do odwołania minister wynosiła 231 głosów. Jak donosi z Sejmu reporter Radia TOK FM, za odwołaniem minister edukacji - być może przez pomyłkę - zagłosowała... jej partyjna koleżanka, marszałek Sejmu Ewa Kopacz. Jak szybko wyjaśniły sejmowe służby prasowe, pani marszałek pomyliła się przy oddawaniu głosu.

Uścisk Kopacz i Szumilas na sejmowym korytarzu

- Przy takiej ilości głosowań każdy ma prawo się pomylić. Ja niekiedy głosuję czytając, więc to różnie bywa - tłumaczyła się potem sama marszałek Kopacz.

- Być może się pomyliła, to się zdarza każdemu, albo panie się nie lubią - skomentował krótko szef PiS Jarosław Kaczyński.

Chwilę po głosowaniu Ewa Kopacz przeprosiła min. Szumilas. Na sejmowym korytarzu panie rzuciły się sobie w objęcia i serdecznie ucałowały. - Nie żywię urazy. To jest głosowanie, można się pomylić - mówiła Krystyna Szumilas.

Zobacz wideo

PiS: Szumilas to najgorszy minister edukacji od 1989 r.

Według posłów PiS Szumilas jest najgorszym ministrem edukacji po 1989 r. oraz bezrefleksyjną kontynuatorką polityki swojej poprzedniczki Katarzyny Hall. W ich ocenie proponowane przez Szumilas zmiany grożą upadkiem polskiej oświaty i powodują ogromny chaos; prowadzą m.in. do ograniczenia liczby godzin lekcji historii w szkołach ponadgimnazjalnych.

We wniosku posłowie PiS wymienili 23 przyczyny złożenia go. Wśród nich były m.in. brak refleksji minister Szumilas nad masowym likwidowaniem szkół, zła i spóźniona decyzja o przesunięciu do 2014 r. obowiązku szkolnego dla sześciolatków, brak wsparcia samorządów w dostosowaniu szkół do potrzeb młodszych uczniów, brak planu działań w związku ze zbyt małą liczbą miejsc w przedszkolach a także brak podstawy programowej nauczania dla dzieci 6-letnich, które uczą się w przedszkolach.

Za masową likwidację szkół i konflikt o religię

Posłowie PiS zarzucają też minister sprowokowanie konfliktu w sprawie nauczania religii w szkołach poprzez zmianę rozporządzenia dotyczącego ramowych planów nauczania oraz masową - ich zdaniem - likwidację szkół. Minister edukacji narodowej bronił w czwartek podczas debaty premier Donald Tusk. Określił wniosek PiS o odwołanie Szumilas jako krzyk pełen hipokryzji i fałszywych danych. Premier wyraził opinię, że Szumilas to bardzo dobry minister edukacji. Przekonywał, że to za rządów PO-PSL naprawiane są skutecznie gigantyczne zaniedbania w edukacji.

Całe drzewo w papierze toaletowym. Po proteście taksówkarzy [ZDJĘCIA] >>

DOSTĘP PREMIUM