Miller: Rotfeld powinien odmówić przyjęcia medalu

- Pan Adam Rotfeld powinien odmówić przyjęcia wyróżnienia i powiedzieć, że dopóki prezydent USA nie sprostuje tych słów, to nie może przyjąć medalu dla Jana Karskiego - mówił Leszek Miller w rozmowie z Bogdanem Rymanowskim.

Po wpadce Obamy zniknie określenie "polskie obozy zagłady"? [GŁOSUJ] >>

Miller zastanawiał się nad przyczynami użycia takich słów przez Obamę. Stwierdza, że tekst był prawdopodobnie przez Obamę czytany z promptera, bo tak robią prawie wszyscy amerykańscy prezydenci, więc ktoś musiał go wcześniej napisać. - Pytanie, czy to jest wyraz nieprofesjonalizmu, braku wiedzy historycznej czy nonszalancji na zasadzie: wszystko jedno, co powiemy, jakie to ma znaczenie - mówił Miller.

Zobacz wideo

Według szefa SLD Adam Rotfeld, mimo że byłoby to dla niego trudne, powinien powiedzieć, że nie może akceptować takich sformułowań i medalu nie przyjmie. - Dopóki nie sprostuje pan swoich słów, najlepiej teraz - przekonywał Miller.

"Premier musi zareagować. Czeka na to polska opinia publiczna"

Miller zaznacza, że słowa Obamy nie były wynikiem złych intencji, ale nie należy nad nimi przechodzić do porządku dziennego zbyt łatwo. Środowiska polonijne, a także władze RP wiele uczyniły, żeby amerykańscy publicyści, amerykańska prasa wycofali się z częstego stosowania słów o polskich obozach koncentracyjnych, i wydawało się, że sprawa jest na dobrej drodze - mówił Miller. Dodaje, że nagle ni stąd, ni zowąd prezydent amerykański używa sformułowania o polskim obozie zagłady i to jeszcze kiedy stacje prowadzą bezpośrednią transmisję.

Były premier stwierdza, że warto byłoby uruchomić mniej oficjalne kanały dyplomatyczne, żeby uświadomić Obamę i jego otoczenie na temat tego, co się właściwie stało. Zaznacza, że Donald Tusk musi zareagować i nie wyklucza, że amerykański przywódca za słowa przeprosi, tylko poczeka na odpowiedni moment.

Co dokładnie powiedział Obama o "polskich obozach śmierci"? [STENOGRAM]

DOSTĘP PREMIUM